Janet L. Abu-Lughod
Przemieszczenie granic wiedzy i podmiotu

 

Wstęp

W niniejszym artykule chciałabym zbadać, z konieczności jedynie pobieżnie, następujące kwestie:

(1) prześledzenie "ewolucji dyscyplin urbanistycznych od ich narodzin w zachodnich społeczeństwach industrialnych",
(2) zbadanie "ich ideologicznych, moralnych i metodologicznych przesłanek" oraz
(3) wskazanie "ograniczeń możliwości tych dyscyplin, które niedawno dały o sobie znać".

Tabela 1 może posłużyć jako mapa organizująca nasze myśli, dzięki której możemy ocenić źródła zachodnich idei na temat "miasta" i umieścić je w szerszym kontekście socjologii wiedzy, oraz odnieść je do kwestii samego zmieniającego się "przedmiotu", ponieważ same miasta w ciągu ostatniego wieku przeżyły dramatyczną transformację. Zarówno nauka, jak i jej zastosowanie wymagają ponownego przebadania przesłanek, na których są oparte.

Jedynie dla celów wykładu, ponieważ w rzeczywistości mamy tu do czynienia z wieloaspektowymi współzależnościami, wyróżniłam cztery wymiary, w których można ujmować problematykę miast: przestrzeń fizyczną, przestrzeń społeczno-kulturową, przestrzeń ekonomiczną i przestrzeń polityczną. W każdej z tych "przestrzeni" doszło do przełomowych przeobrażeń, ponieważ nasze horyzonty uległy znacznemu poszerzeniu w celu ujęcia różnych wariacji, a także dlatego, że same "lokalności" coraz bardziej stają się uzależnione od obszerniejszego systemu.

Tabela 1. Źródła zachodniej idei "miasta"

Stare dychotomie

Nowe dychotomie

Przyszłość?

1

2

3 do 4

4 do 5

Od przednowoczesnych do nowoczesnych

Od nowoczesnych do post-nowoczesnych

Inkluzywne?

Przestrzeń gospodarcza

Przed-industrialna

Industrialna

Industrialna/Post-industrialna

Formacje społeczne

Rewolucja rolnicza

Rewolucja przemysłowa

Rewolucja komunikacyjna

Wspólnoty

Proto-kapitalizm i feudalizm

Kapitalizm lub socjalizm

Planowanie i system mieszany

Współistnienie

Rozwój

Rowninięte

Niepełne rozwinięcie

Większa równość

Przestrzeń fizyczna

Wiejska

Miejska

Regiony podmiejskie

Ekspansja kosmiczna

Orient

Zachód

Regiony podporządkowane imperiom

System globalny

Peryferia

Centrum

Pół-peryferyjne

Zagnieżdżone/Wymieszane

Miasto

Od regionu do państwa narodowego

Od państwa przez wielo-państwowość do systemu globalnego

Światowa oekoumene wymiany

Przestrzeń społeczno-kulturowa

Tradycyjna

Nowoczesna

Post-nowoczesna

Rzeczywista wielość

"Etniczna"

Uniwersalna

Jednostki cywilizacyjne

Współ-przenikanie materialnych i niematerialnych kultur i narodów

Przestrzeń polityczna

Pierwszy świata

Drugi świat

Trzeci świata

System-świat

Kolonizator

Kolonizowany

"Wspólny świat"

Zmniejszona dominacja

Lokalne

Narodowe

Wielo-państwowość

Globalny system centrów regionalnych z własnymi peryferiami


Uwaga: Przyszłość jest czysto spekulatywna (i otwarta na nadzieję). Kolumna ta powinna być rozumiana jako zbiór celów, które autorka (Janet L. Abu-Lughod, Shifting Frontiers of Knowledge and Object) postrzega jako możliwości i to, ku czemu należy dążyć. Osiągnięcie tych celów nie jest w żadnym stopniu oczywiste.

Paradygmat pierwszy: Teza/Antyteza

"Najstarszy" nowożytny paradygmat w badaniach na temat miast narodził się w Europie Zachodniej w drugiej połowie dziewiętnastego wieku. Jego celem było ująć istotę transformacji, która wówczas miała miejsce: od społeczeństwa w większości opartego na rolnictwie do społeczeństwa coraz bardziej zurbanizowanego.

Wówczas to geografowie gospodarczy, idąc śladem von Thuenena, a następnie Christallera, zastanawiali się nad hierarchią przestrzeni miejskich (teoria centralnego placu) w danej jednostce terytorialnej. Skupili się przede wszystkim na państwach narodowych, tak jakby system miast i terenów im podległych tworzył zamknięte skupisko centrów rynkowych. Rozumieli oni przemiany przestrzeni geograficznej (zwiększanie się jej skali), nie biorąc pod uwagę handlu międzynarodowego. Jedną z "nowoczesnych" teorii, która wyrosła z ich wysiłku była idea "nad-urbanizacji", czyli zastanowienie się nad założeniami mającymi na celu stymulację "bieguna wzrostu", aby zapobiec temu, co określono jako nierównowagę.

Socjologowie i ekonomiści polityczni - tacy jak Francuz Emile Durkheim<1>, Niemcy z Ferdinandem Toenniesem<2>, Maxem Weberem<3>, Karlem Marksem<4>, Georg'em Simmelem<5> i in. - skupili się na znaczeniu i skutkach tej transformacji: od społeczeństwa rolniczego, które powstało w wyniku rozwoju wyjątkowej formy feudalizmu europejskiego<6> do społeczeństwa przemysłowego i miejskiego w ramach kapitalizmu.

Nawet jeśli teorie te odnosiły się do nowych trendów, określając je mianem "nowoczesne", i postrzegały proces transformacji jako coś nieuniknionego i nieodwracalnego, większość z nich beztrosko przekształciła samo pojęcie nowoczesności, kapitalizmu przemysłowego i urbanizacji w ściśle europocentryczny model, który, nawet tak ograniczony, nie do końca był w stanie ująć zmiany w Europie Zachodniej. Mimo to, wzrost miast w tym rejonie był tak naprawdę najbardziej spektakularnym fenomenem dziewiętnastego wieku. Jak pokazuje przewodnik statystyczny Adny Weber<7> procent populacji żyjącej w miastach w Zachodniej Europie zwiększył się od mniej niż jednej czwartej do ponad połowy zaledwie w ciągu pięćdziesięciu lat - od 1850 do 1900.

Czego teoriom nie udało się ująć:

Teorie te zignorowały specyficzną i w pewnym sensie jedyną w swoim rodzaju transformację, która dokonywała się w Ameryce Północnej<8>, i pozostawały ślepe i obojętne na formę urbanizacji, która później, w dwudziestym wieku, w ramach triumfującego europocentryzmu, określona została jako tradycyjna (czyli zacofana), typowa dla świata nierozwiniętego.<9>

To zaślepienie było tym bardziej zastanawiające, że okres od końca dziewiętnastego wieku do pierwszych dziesięcioleci wieku dwudziestego stanowił szczytowy moment ekspansji imperialnej i podziału kompetencji władzy w reszcie świata, nie tylko wśród państw europejskich, ale też między Rosję, Chiny, Japonię, w przypadku Mandżurii, Korei i innych pożądanych terenów na Dalekim Wschodzie, a także pomiędzy Hiszpanię i Stany Zjednoczone, w przypadku przejścia Filipin i Guamu w ręce Amerykanów.<10>

Od początku dwudziestego wieku literatura na temat miast w Stanach Zjednoczonych zaczęła podlegać dominacji ze strony tak zwanej "Szkole chicagowskiej" socjologii urbanizacji<11>, która oprócz bezkrytycznego bazowania na odpowiednich wybranych teoriach europejskich, skupiła się na dookreśleniu pojęć geograficznych form miejskich oraz miejskich stosunków społecznych, odbijając stanowisko panującej wówczas ideologii. Zwykle w błędny sposób traktowali miasto, które znali najlepiej, Chicago, jako odpowiednik wszystkich miast na świecie i mieszali zjawiska związane z (wówczas) wolnymi rynkami kapitalistycznymi dotyczącymi zasiedlania i rozbudowy środowiska z uniwersalnymi procesami rozwoju miast. Podobnie jak "osadzone w konkretnym czasie i miejscu" teorie powstałe w drugiej połowie dziewiętnastego wieku w Europie, Szkoła Chicagowska pasowała (przynajmniej w przybliżeniu) do specyficznych formacji społecznych dokonujących się w amerykańskich miastach przemysłowych, z ich bezwzględnym kapitalizmem, którego rozszerzanie się związane było zarówno z dostępnoścą "ziemi", jak i niezwykłym napływem zagranicznej siły roboczej z wiejskich terenów Europy. Jednak nie mogła ona zaproponować teorii o szerszym niż to zastosowaniu. Mimo to przez dość długi czas systematyczne kategoryzacje założeń (i ideologii) dokonane przez Wirtha były przyjmowane jako "ta właściwa" definicja urbanizacji jako (nowoczesnej) drogi życiowej.<12>

Rozpoznanie "północno-zachodniego"<13> wzorca w urbanistyce pojawiło się w teoriach Zachodu dopiero po drugiej wojnie światowej. Wówczas to naukowcy zachodni zaczęli "dostrzegać" miasta Azji oraz dążące do dekolonizacji państwa Środkowego Wschodu i Afryki, które w większości były definiowane jako "tradycyjne", w przeciwieństwie do nowoczesnych, czy też "nierozwinięte" w opozycji do "rozwiniętych", i proto- lub przed-industrialne - w przeciwieństwie do industrialnych. Krótko mówiąc, były one zbiorczo traktowane jako jeszcze nie nowoczesnej, przemysłowe, ani rozwinięte.<14> I choć pierwotnie termin "Trzeci świat" pojawił się w ramach konferencji w Bandung w 1955 roku na określenie państw niezaangażowanych, gdzie miał konkretne polityczne znaczenie, potem zaczął być używany jako synonim (eufemizm) dla "zacofany".

Przesłanki ideologiczne zachodniej nauki w związku z tym w dalszym ciągu mogły być "transmitowane" na nowe sprawy, które pojawiły się na horyzoncie. Bezpośrednim założeniem teorii modernizacji było nastawienie ewolucjonistyczne. Przyjmowano, że, z małą pomocą, jeszcze nie unowocześniony, nie zachodni świat również mógł podążyć jedyną dostępną drogą, od porządku przed-industrialnego do industrialnego, od stagnacji związanej z tradycją do dynamicznej nowoczesności, od schematów "wschodnich" czy "południowych" do "zachodnich"!

Jednak rozpoczęła się praca nad większym uznaniem różnic w porządkach urbanistycznych - zarówno w sensie fizycznym, jak i społecznym. Krytyczni badacze inspirowani śmiałymi koncepcjami naukowców młodszego pokolenia oraz bardziej "zaangażowanymi" działaniami ruchów wyzwolenia, w końcu uznali decydującą rolę, którą przez ponad sto lat odgrywał kolonializm w podporządkowanych gospodarkach "wschodnich" i "południowych" państw, tworząc w ten sposób wiele nieprzekraczalnych problemów rzeczywistości znanej jako miasta "Trzeciego świata".

Jednak zamiast obwiniać te czynniki za cywilizacyjne i psychologiczne spustoszenie, którego dokonały (jak to uczynił Max Weber), czy też za brak przedsiębiorczości kapitalistycznej i instytucji (gdy idee te odrodziły się w ideologiach "rozwoju"), nowe zainteresowanie Trzecim światem przybrało dwie różne, choć powiązane ze sobą formy.

Po pierwsze uznano, choć z ociąganiem się i w sposób niewystarczający, fakt długiej tradycji urbanizacji, który następnie rozwinął się w wielu krajach kolonialnych oraz pół- lub też nowo-kolonialnych. Dzięki temu uznanie tych społeczeństw za tradycyjnie niezdolne do autentycznego rozwoju okazało się o wiele trudniejsze. Już wcześniej atrykuł Berta Hoselitza i Miltona Singera<15> dokonał rozróżnienia na miasta "ortogenicznych" i "heterogeniczne" w Trzecim świecie, gdzie te pierwsze miały być wytworem wewnętrznego rozwoju i autentycznego wyrazu cywilizacyjnej różnorodności, a te drugie powstały w ramach narzucenia z zewnątrz, doprowadzając do pojawienia się "podwójnych miast" i wyparcia autochtonicznego rozwoju.

Drugi rodzaj reakcji był jeszcze bardziej wymowny. Zachodni historycy zaczęli uznawać fakt istnienia miast ortogenicznych w przeszłości<16>, ale pojawili się też działacze i teoretycy nurtów wyzwolenia, którzy przenieśli winę za "nienormalne" czy "patologiczne" miasta w Trzecim świecie bezpośrednio na same rządy kolonialne czy neokolonialne. Oskarżali je nie tylko za narzucanie niewłaściwych form urbanistycznych, ale też za faktyczne generowanie "od-rozwoju" społeczeństw kolonialnych w ramach długotrwałych procesów drenowania ich gospodarek z zasobów naturalnych i wyzyskiwania lokalnej siły roboczej.<17> W stosunku do narodów, które niedawno zdobyły niepodległość i gdzie miasta w dalszym ciągu służyły zarówno jako "zbiorniki" nadwyżek ludności zmuszonych do wysiedlenia z terenów wiejskich oraz jako (przeważnie) portowe (przejściowe) "centra zbiorcze" przygotowujące do wymuszonej wędrówki, na drodze której wytworzone lokalnie nadwyżki zysków miały być transmitowane z powrotem do "metropolii" Zachodu, zaczęto stosować pojęcie "zależnego urbanizmu".

Miasta Zachodu w tym samym okresie powojennym również zaczęły się dramatycznie zmieniać. Proces ten przebiegał w dwóch wymiarach - zarówno w sensie dekoncentracji przestrzennej, jak i społeczno-politycznego skupienia wspólnie sprawowanej kontroli. W jego ramach granice miejskie zostały przesunięte i zaczęły  obejmować znaczne przestrzenie podmiejskie, a jednocześnie gigantycznie rozdęte metropolie, w dalszym ciągu organizowane wokół pojedynczych, centralnych "rdzeni", mogły jeszcze bardziej umocnić swoją ekonomiczną i polityczną dominację nad gospodarkami narodowymi.

W okresie bezpośrednio po drugiej wojnie światowej wiodącym motywem teoretycznym, moralnym i ideologicznym wśród zachodnich urbanistów był prymat technologii. Postęp technologiczny uznano za deux ex machina nowoczesności, który oznaczał: wszechstronniejsze korzystanie z bezosobowej siły roboczej w procesach produkcyjnych; zastąpienie pracy wykwalifikowanej technikami mniej kapitałochłonnymi, pół-automatycznymi; potrzebę "nowych" urządzeń produkcyjnych w większych fabrykach; udoskonaloną dostępność, która miała być osiągnięta dzięki stworzeniu szybszych nośników transportu w postaci autostrad, a następnie ruchu lotniczego; całkowite nakierowanie się na nowe formy preferencji konsumenckich, czyli dążenie rodzin z klasy średniej i robotniczej do życia w prywatnym otoczeniu (swoich domostw).

Czynniki te zdawały się funkcjonować jako "naturalne" procesy zmiany społecznej. Podobnie przemianę w przypadku siły roboczej, przejście od produkcji do usług, postrzegano jako pozytywny i postępowy trend, który stał się możliwy dzięki większej automatyzacji i mechanizacji produkcji oraz rosnącemu popytowi na te usługi, możliwe do kontrolowania w większym zakresie i odpowiadające wyższym standardom, które przyczyniły się do wzrostu gospodarczego.

Pomniejszona (czy wręcz zupełnie zlekceważona) została rola, którą polityczne założenia państwa - kodeksy prawne i inicjatywy rządowe w postaci gwarancji podatkowych i finansowych - odgrywały w pojawieniu się konkretnych reakcji na alternatywne możliwości technologiczne w kształtowaniu zarówno geograficznego, jak i społecznego charakteru ekspansji metropolii. Do pewnego stopnia ta niewrażliwość na formacyjny charakter polityki rządów była pozostałością po ideologii "swobodnej przedsiębiorczości" czy też "czystego kapitalizmu", którą przeniknięta była Chicago School na samym początku swojego istnienia i która, z powodu faktycznie rozszerzającego się państwa opiekuńczego i planowania rządowego, coraz mniej odpowiadała rzeczywistości.

Postęp technologiczny miał również oferować lekarstwo na problemy "narodów nierozwiniętych" i ich zdeformowanych miast, coraz bardziej zatłoczonych, ponieważ technologie kontroli śmiertelności przyćmiły ideologie i praktyki planowania rodzinnego oraz dlatego, że coraz więcej państw pragnęło wkroczyć na już bardzo ciasne pole handlu międzynarodowego na swoich warunkach.

Z początku rezultaty były miażdżące. Kraje Trzeciego Świata skupiły się na eksporcie towarów podstawowych, przekształcając zwykle ziemie uprawne, które dostarczały miejsca pod zasiew zboża dla konsumpcji krajowej na bezmyślnie rozwijane tereny monokulturowe, których produkcja nastawiona była w stu procentach na rynek międzynarodowy, na którym zawirowania cen stanowiły zagrożenie dla całego narodu. Jedynie kraje, które posiadały zasoby ropy naftowej miały szansę uniknąć, lub też przynajmniej opóźnić, efekt takiej strategii.

Ostatecznie, nastąpiło przedefiniowanie celów technologicznych "renowacji". W tych ramach miały one za zadanie doprowadzić do szybkiej i zakrojonej na szeroką skalę industrializacji "wewnętrznej", skutkiem czego miał być wzrost produktu krajowego per capita i zmniejszenie przepaści, czy też całkowite jej zasypanie, między warunkami, w których żyją kraje "rozwinięte" i "nierozwinięte".<18> Gwałtowną urbanizację uznano za coś dobrego, ale tylko wówczas, gdy towarzyszyła jej przeprowadzana w odpowiedniej skali industrializacja. Z drugiej strony gwałtowna urbanizacja miała być czymś patologicznym, jeśli doprowadziłaby do przedwczesnego "wypchnięcia" pracowników do "trzeciorzędnego" sektora drobnych transakcji i usług.

Zmiana paradygmatu pod koniec lat 60-tych i na początku 70-tych

Do lat 70-tych paradygmaty urbanistyczne i te związane z koncepcją rozwoju zaczęły doświadczać pierwszych poważnych zmian od początkowych dekad dwudziestego wieku. Jednak na przemiany te głosy antagonistów, które pojawiły się w literaturze "trzecio-światowej" miały niewielki wpływ. Były one raczej związane z poruszeniem, które towarzyszyło wydarzeniom roku 1968 na Zachodzie. Pojawiły się wówczas miażdżące krytyki tak zwanej Szkoły Chicagowskiej (przez którą rozumiano oficjalną analizę urbanistyczną, która odbiegała znacznie od tego, co zostało ustalone przez jej założycieli), które zaproponowały alternatywny paradygmat, który, choć określano go jako "marksistowski", o wiele bardziej trafnie nazwać należy krytyczną ekonomią polityczną.

Dwie książki, które wywarły największy wpływ na zmianę przyjętych sloganów na temat miast, przynajmniej jeśli chodzi o urbanistów z Zachodu, to praca Manuela Castellsa z 1972 "The Urban Question", z podtytułem w wydaniu angielskim - A Marxist Approach (Marksistowski punkt widzenia)<19> oraz obszerny esej Davida Harveya z 1973 roku zatytułowany Social Justice and the City.<20>

Sprawiedliwość społeczna a miasto

Castells krytykuje "klasyczną socjologię miasta", czyli oparty na dążeniu do rynku model Chicago School, za określenie pseudo-naukowej bazy ideologicznej dla programów politycznych dotyczących mieszkalnictwa i doprowadzenia do rozwoju, które służyły przede wszystkim inwestorom-kapitalistom i zamożnym konsumentom obsługiwanych przez państwo towarów publicznych, a nie wychodziły naprzeciw oczekiwaniom ubogich mieszkańców miast, którzy wręcz stali się celem ataków. 

Harvey sprzeciwił się tradycyjnym ekonomistom i geografom powierzchni miejskich z powodu tworzenia przez nich abstrakcyjnych modeli opartych na rzekomo wolnych od wartościowania naukowych obliczeniach. Jego zdaniem powinni oni raczej skupić się na sprawiedliwości społecznej i reformach podstawowych, których wymaga społeczeństwo kapitalistyczne, aby rozporządzać rzadkimi zasobami takimi jak przestrzeń i miejsca budowlane w bardziej sprawiedliwy i nastawiony na zlikwidowanie nierówności sposób.

Dokładnie w tym samym czasie, choć nieco w odmienny sposób, niektórzy badacze zaczęli rewidować ustalone paradygmaty obowiązujące w naukach o mieście w świetle stosunków kolonialnych i neokolonialnych, tak by ująć ponownie "urbanizację trzecio-światową" jako szczególną formę urbanizacji zależnej. Moja własna kolekcja tekstów, Third World Urbanization<21> oparta na badaniach z 1974 roku, wyrosła z prób określenia przedmiotu badań, który jeszcze nie doczekał się odpowiedniej książki - tutaj ideologiczne i bezkrytyczne okazały się istniejące paradygmaty "modernizacji", podobnie jak to odkryli Harvey i Castells w odniesieniu do starszych paradygmatów studiów urbanistycznych Zachodu.

W tym czasie ponownej ocenie poddawane zostały wcześniejsze ustalenia teoretyczne. Zasiedlanie nielegalne oraz samowolne budowy postrzegano jako ewentualnie pozytywne mechanizmy rozwiązania niedoborów mieszkaniowych w krajach Trzeciego Świata. Za podobnie pozytywne uznano nielegalne sektory handlu i usług, które miały stać się mechanizmami wchłaniania siły roboczej i taniej konsumpcji.<22>

Równocześnie przedmiotem badań Immanuela Wallersteina, socjologa amerykańskiego, który rozpoczął karierę jako afrykanista, stały się relacje między państwami "centrum" i "peryferii" (a nawet quasi-peryferii) w nowożytnej historii. W ich ramach pojawiło się pojęcie "systemu-świata". Wallerstein w swoich pracach skupił się na nowszych ideach zależności i kolonializmu, które energicznie argumentowały, że niedorozwój nie był pierwotnym "stanem" Trzeciego Świata, ale że został on tak naprawdę wytworzony ze względu na brak równowagi sił. Podobnie jak w teoriach zależności, pojęcie zacofania zostało ponownie określone jako element sztucznie z mozołem pogłębiany przez wieki dzięki przemocy, podbojowi i nierównej wymianie w ramach systemu-świata.<23> Wallerstein postulował, że aby wyjaśnić względną pozycję danego państwa (i jego miast) w danym ciągu rozwoju, należy przede wszystkim zbadać złożony proces, na drodze którego doszło do hierarchicznego "uporządkowania" państw. Tak więc właściwym przedmiotem studiów historycznych staje się sam nowożytny system-świat.<24>

Przesadne byłoby uznanie wszystkich tych nowych prądów myślowych - historii światowej, teorii zależności w badaniach nad Trzecim Światem, ekonomii politycznej opartej luźno na teoriach marksistowskich, krytycznych studiów urbanistycznych itd. - jako czegoś, co dokonuje zupełnej zmiany paradygmatu. Tak naprawdę nawet dzisiaj idee te nie do końca są spójne czy też powszechnie przyjmowane. Zarówno prace badawcze, jak i realizacja teorii w praktyce w dalszym ciągu dostosowują się do schematów ustalonych przez starsze paradygmaty, nawet jeśli świat znalazł się w nowych warunkach.

Najnowsze przemiany wzywają do kolejnej zmiany paradygmatu, który niektórzy określają jako "post-nowoczesny", niektórzy jako "post-industrialny", a inni jako "nowy (nie)ład światowy".

Postmodernistyczny paradygmat globalnego miasta

"Stare-nowe" paradygmaty, o których mowa była w poprzednim rozdziale, powstały jako reakcja na eurocentryczne teorie urbanizacji i modernizacji oparte na jednostronnym modelu swobodnej przedsiębiorczości kapitalistycznej, z minimalną interwencją ze strony państwa. Cechowało ja ponadto chyba zbyt optymistyczne podejście do kwestii możliwych reform. Ale tak jak stwierdzenie Louisa Wirtah, że urbanizm to droga życia, było wyrazem istoty zachodniego przemysłowego miasta przeszłości, tak i krytyki polityczno-ekonomiczne (choć idea systemu-świata już nie) pojawiły się przy końcu ery kolonializmu, kiedy świat wkraczał już we wczesne fazy globalnej restrukturyzacji.<25> Tak więc na początku lat 80-tych mieliśmy do czynienia z jeszcze jednym "przesunięciem" paradygmatu.

Prekursorami tej zmiany byli równocześnie Richard Barnetand R. Muller ze swoją pracą Global Research<26> (która poddała analizie rolę wielonarodowych, przede wszystkim amerykańskich, korporacji w "koordynowaniu" produkcji światowej za pośrednictwem złożonego podziału pracy między "wytwórcami" rzadkich bogatych zasobów i taniej pracy oraz bogatymi w kapitał i uprzywilejowanymi administracyjnie wielonarodowymi firmami) oraz Froebel, Heinrich i Kreye, którzy w swojej książce, The New International Division of Labor<27>, zbadali zakres eksportu sił produkcyjnych do "Trzeciego Świata", które jednocześnie były kontrolowane z siedzib firm, które znajdują się w "Pierwszym Świecie".<28> Prace te, oraz kolejne, które ukazały się następnie, skupiły się na rosnącej integracji światowej produkcji i handlu<29>, dochodząc do sformułowania tezy o trzystronnej organizacji globalnych pod-systemów: Zachodniej Europy, Stanów Zjednoczonych oraz Japonii.

Podobne zjawiska można było zaobserwować w studiach urbanistycznych. Były one reakcją na te same przemiany. Jeden z najbardziej wpływowych artykułów tej wczesnej literatury "nowego paradygmatu" został napisany w 1982 roku przez Friedmanna i Wolffa<30> i dotyczył światowego procesu formowania miast. Autorzy stwierdzili, że ograniczona ilość głównych centrów metropolitarnych nie tylko zaczęła dominować swoje gospodarki narodowe, ale też stworzyła ogólnoświatową sieć wielkich finansów i centrów koordynacyjnych. Pokazali też równoległy rozwój w ramach "miast światowych", gdzie obok siebie, w systemie rosnących nierówności, żyli bogaci i biedni mieszkańcy - ci na szczycie hierarchii ekonomicznej i politycznej zostali zasysani w wyższe kręgi międzynarodowego handlu i finansów, podczas gdy pozycja ekonomiczna tych z samego dołu spychały ich w kierunku Trzeciego Świata.

Idee te zostały we wspaniały sposób rozwinięte w pracach Saskia Sassen - zarówno The Mobility of Capital and Labor z 1988 roku<31>, jak i bardziej bezpośredniej analizy porównawczej Nowego Jorku, Londynu i Tokio jako miast "globalnych".<32> W istocie była ona jednym z architektów nowego paradygmatu dotyczącego systemów miast w krajach rozwiniętych, które w swoim funkcjonowaniu zależne są od ciągłego dostępu do technologii komunikacyjnych, które umożliwiają przemieszczanie się kapitału po świecie prawie szybciej niż prędkość światła, w poszukiwaniu korzystnych transakcji w fikcyjnym świecie operacji walutowych, który zapewnia o wiele większe zyski niż te płynące z przedsięwzięć produkcyjnych.

Jednak ten nowy paradygmat w pewnym sensie nie potrafił poradzić sobie ze zmianami na dole hierarchii społecznej. Sassen słusznie zauważa, że "pracownicy-goście" zostali zaangażowani do obsługi bogactwa w większości globalnych miast, jednak jej wywód wciąż w niewystarczający sposób określa wzrost wewnętrznego, choć zmarginalizowanego sektora byłych robotników deindustrializujących się centrów takich jak Londyn czy Nowy Jork. Kilka z aktualnych opracowań, które mieszczą się w ramach literatury na temat miast globalnych znaleźć można w zbiorze Knoxa i Taylora (publikacja po konferencji z 1993 roku) zatytułowanym World Cities in a World System.<33>

Czy mamy do czynienia z nową zmianą paradygmatu? A jeśli tak, to do czego on dąży?

Mimo to, wydaje się, że mamy do czynienia z wyłanianiem się nowego paradygmatu. W sensie przestrzennym mówi on o możliwości alternacji (jako wyzwolenia od bliskości) za pośrednictwem technologii komunikacyjnych. Manuel Castells ukuł niedawno termin "informacyjny sposób produkcji", aby zobrazować tę zmianę.<34> W sensie kulturowym paradygmat ten mówi o "od-kotwiczonej" postmodernistycznej geografii, którą Edward Soja badał w swojej książce pod takim samym tytułem, a obecnie rozszerzył ją w najnowszej pracy zatytułowanej Third Space.<35> Pod względem porządku ekonomicznego nowy paradygmat skupił się na reorganizacji procesów produkcyjnych w post-(lub przynajmniej zaawansowanych) industrialnych społeczeństwach. Allen Scott wymyślił termin "technopolis", aby odnieść się do rozrzuconych obszarów wysoko-technologicznych i swobodnie zarządzanych kompleksów produkcyjnych, które obecnie stają się tak powszechne na południu Kalifornii.<36> Mamy również do czynienia z pojawieniem się znaczących prac odnoszących się do wielości narodowych i urbanistycznych reakcji na złożone specyficzne w sensie lokalnym procesy globalizacji.<37>

Jednak o ile różnice pomiędzy globalnymi miastami a tymi służącymi bardziej ograniczonym czy lokalnym/narodowym funkcjom, oraz w ramach samych miast globalnych - między wyższymi klasami uczestniczącymi w przepływie finansów i interesów na wysokim poziomie a tymi, którzy mu podlegają czy nawet całkowicie wypadają z systemu, były przedmiotem badań najnowszych teorii, mimo to muszą one być dopiero zintegrowane z modelem tak zwanego świata "nie-zachodniego".

Pomimo pewnego starań, aby zająć się nie-zachodnimi (czy też przedefiniowanymi niedawno jako "południowymi") miastami, większość literatury na temat globalnej restrukturyzacji, post-industrializmu, postmodernizmu i idei nowego gospodarczego (bez)ładu przejawia tendencje eurocentryczne<38>, a Japonia została uznana za "honorowego członka" świata Zachodu.<39> Czyli literatura ta skupia się prawie wyłącznie na "wyższych obwodach" międzynarodowej produkcji i operacji finansowych i bada głównie znaczenie restrukturyzacji zachodnich miast z jedynego, zachodniego, punktu widzenia, o wiele mniejszą uwagę przywiązując do "świata rozwijającego się".

Jest tak z tego powodu, że istniejące paradygmaty były kiepsko przygotowane do ujęcia przemian w Azji, gdzie dynamiczny wzrost NIC-ów (newly industrializing countries, ang. państwa niedawno uprzemysłowione) czy też w szczególności "Tygrysów azjatyckich"<40> poważnie naruszył model linearnego rozwoju i urbanizacji oraz systemu światowego opartego na monolitycznej hierarchii obszarów rozciągających się od centrów do peryferii. Czy znowu mamy się spodziewać, że modele gospodarki i urbanizacji oparte na dokonujących się aktualnie na Zachodzie zmian zostaną odtworzone przez państwa nie-zachodnie? Mam nadzieję, że nie.

Myślę, że wciąż pozostaje wiele do zrobienia w kwestii odwrócenia paradygmatu opartego na wielości istniejących obok siebie przestrzeni miejskich.<41> W przedsięwzięciu tym zaangażowani zachodni badacze, tacy jak Cumings, Amsden i inni muszą połączyć swoje siły z naukowcami z Azji, którzy mogą umocnić połączone ze sobą pod-systemy gospodarcze, polityczne i kulturowe i odegrać ważną rolę w zdecentralizowaniu teorii, pozbawiając jej jedynie zachodniego punktu widzenia. Podobny cel osiągnięty został wcześniej przez teoretyków imperializmu i zależności z Ameryki Południowej i Afryki podczas wcześniejszego odejścia paradygmatu od teorii "modernizacji".

Kończąc, chciałabym się w związku z tym zwrócić z prośbą do obecnych na tym wykładzie. Wyrasta ona ze zmartwienia, że zachodnie teorie kultury i urbanizacji od jakiegoś czasu przybrały niewłaściwy i bezużyteczny kurs w kierunku postmodernizmu, który mimo tego, że nagłaśnia problem wielości kulturowej i nie-zdeterminowania interpretacji, może nas do doprowadzić nie do "końca ideologii" i odrzucenia hegemonicznych paradygmatów zachodnich, ale poza konkretne realia świata z ich palącymi problemami i wyzwaniami co do większego uznania i bardziej ludzkich programów politycznych. W ostatniej kolumnie swojej tabeli nie umieściłam przewidywań na temat tego, co może się stać, ale raczej zespół wartości, których realizację, mam nadzieję, uda nam się wspólnie wywalczyć.

 

Przypisy

1) Durkhein w O Podziale pracy społecznej (oryginalne wydanie 1893: polskie wydanie: Wydawnictwo Naukowe PWN, 1999), pomimo tego, że nie mówi konkretnie o rozróżnieniu wsi i miasta, bada to, co uznaje za nieuniknioną konsekwencję nowoczesnej urbanizacji, a mianowicie upadek znaczenia więzi społecznych opartych na podobieństwie (solidarność mechaniczna) oraz wzrost rodzaju więzi społecznych opartych na dyferencjacji symbiotycznej (solidarność organiczna) w momencie zwiększenia się liczby i gęstości zaludnienia. <powrót>

2) Ferdinand Tönnies, Wspólnota i stowarzyszenie (polskie wydanie: Biblioteka Socjologiczna, Warszawa 1988, oryginalne wydanie 1887). W pracy tej znajdziemy bardziej wyraźne powiązanie Gemeinschaft (wspólnoty) z życiem wiejskim i w małych miastach, podczas gdy Gesellschaft odnosi się do bardziej złożonego i zorganizowanego życia w mieście. <powrót>

3) Już sam tytuł jego pracy odnosi się konkretnie do miast, choć cała waga argumentacji jego teorii ewolucyjnej pojawienia się kulturowych form "nowoczesności" I "racjonalności" może być interpretowana jako ruch od tradycyjnych form organizacji (których trwanie odnajdujemy na terenach wiejskich) do racjonalnych form kapitalistycznych i biurokratycznych (tworzonych głównie w miastach). Jego bardziej konkretne próby zdefiniowania wyjątkowych właściwości miast Zachodu, przeciwstawionych miastom nie-zachodnim, rozdział ze Stadt, ukazał się pod tytułem The City w tłumaczeniu Dona Martindale'a i Gertrud Neuwirth (New Yor: Colliers Books, 1962). Z powodu europocentrycznego nastawienia praca ta na niewiele przyda się badaczom porównawczym urbanizacji. <powrót>

4) Niewiele z pism Marska, poza Grundrisse, wspomina o miastach jako takich, jednak antyteza między feudalnym a kapitalistycznym sposobem produkcji z pewnością może być porównana do antytezy między wiejskim a miejskim, która badana jest w Ideologii niemieckiej. Mimo to w "Osiemnastym Brumaire'a" można się natknąć na omówienie wyraźnego kontrastu między brakiem klasowej solidarności wśród rolników (których "rozrzucona" lokalizacja wytwarza efekt w postaci "ziemniaków w worku") a tym, jak stymulowana była świadomość klasowa w fabrykach dzięki skupieniu robotników w jednym miejscu pracy. <powrót>

5) W najsłynniejszym eseju Georga Simmela, "Metropolis and Mental Life" znajdziemy wiele "zależnych" zmiennych zdefiniowanych przez Louisa Wirtha w jego podsumowaniu koncepcji Chicago School dotyczącej przejścia od życia wiejskiego do miejskiego - "Urbanism as a Way of Life". Mimo to jednak niesłuszne byłoby pominięcia innych, głębszych dzieł tego inspirującego myśliciela, zarówno Filozofii pieniądza (polskie wydanie: Humaniora 1997, oryginalna data publikacji: 1900), jak i jego bardzo długiego eseju na temat cyklów społecznych ("The Web of Group Affiliations"). W obydwu pracach wyraźnie jest stwierdzone, że nowoczesność, indywidualizm i życie miejskie chylą się ku upadkowi, a skutki tego nie są znane. <powrót>

6) Por.: Perry Anderson, Passages from Antiquity to Feudalism (London: New Left Books, 1974). <powrót>

7) Adna Weber, The Growth of Cities in the Nineteenth Century: A Study in Statistics (pierwsze wydanie w 1898, przedruk: Ithaca, NY : Cornell University Press, 1967) <powrót>

8) Północnoamerykańskie "kolonie" były najpierw miejskie, a dopiero potem wiejskie, stąd miasta nie wyrosły tu jako przeciwwaga do feudalizmu czy jako jego  przeciwieństwo. Skutki tego braku feudalizmu jako "podstawy" oraz wiejska i oparta na niewolnictwie na plantacjach gospodarka Południa USA nie zostały dostatecznie rozważone przez teorie europejskie. <powrót>

9) To przede wszystkim Max Weber jest odpowiedzialny za wyostrzenie tego (stereotypowego) kontrastu pomiędzy Wschodem i Zachodem, pomiędzy tradycją a nowoczesnością, zarówno w swoich pracach porównawczych z religioznawstwa, jak i, bardziej ogólnie - co ma większe znaczenie dla naszych obecnych debat, w swoim eseju na temat klasycznego (orientalnego) miasta przeciwstawionego miastu kapitalistycznemu (z zachodniego średniowiecza), Die Stadt - tekst tak bardzo nietrafny, że aż podziw budzi fakt, że jest on wciąż czytany i cytowany! <powrót>

10) Coraz większą uwagę zaczynało się zwracać na kolonizację Afryki (która prawie w 98 procentach była podzielona między różne rywalizujące ze sobą państwa europejskie), Bliskiego Wschodu (do końca 1 wojny światowej - termin sam w sobie eurocentryczny - prawie całkowicie zarządzany przez zwycięskie państwa Zachodu), a nawet wcześniejszą kolonizację Ameryki Łacińskiej ze strony Hiszpanii i Portugalii (choć kolonie te nie były już wówczas w ich bezpośrednim "posiadaniu"). Prawie zupełnie nie mówiło się o koloniach azjatyckich, poza tymi podległymi Holandii, Francji i Anglii, obejmującymi znaczne obszary ziemi i populacji. Przez długi czas w zachodniej literaturze ignorowano kolonie Japonii, Rosji i Chin. Stany Zjednoczone, w wyniku wojny hiszpańsko-amerykańskiej, również zdobyły kolonie - na Pacyfiku i na Karaibach. <powrót>

11) Mamy ogromną ilość źródeł drugorzędnych, wszystkich nie sposób tu wymienić. Jednak za "podstawowe" należy uznać zbiór tekstów Roberta Parka, Ernesta Burgessa I Rodericka McKenzie, The City (pierwsze wydanie w 1925; przedrukowane przez: Chicago, IL: University of Chicago Press, 1967). <powrót>

12) Najczęściej przedrukowywany tekst Louisa Wirtha "Urbanism as a Way of Life", American Journal of Sociology 44 (July 1938): pp. 1-24, był kulminacją tego sposobu myślenia. Jednak mimo poszukiwania powszechnych cech miasta i deklarowanego zbadania możliwości odseparowania "urbanizmu" od "kapitalizmu industrialnego" jego cel nie został zrealizowany. Nie może się nawet odnosić do "zwyrodniałych" cech zachodniej urbanistyki, mając jeszcze mniejsze zastosowanie do miast innych czasów i innych miejsc. <powrót>

13) Już sam termin (gdy mówimy od nie-zachodnim świecie jako "Nie-A", w przeciwieństwie do prawdziwej lokalizacji cywilizacji - "A") ukazuje głębokie ideologiczne uprzedzenie teorii "rozwoju" - to ostatnie pojęcie zaczęło być używane wymiennie z "modernizacją" i "westernizacją". <powrót>

14) Udaną próbą wykazania, że istniały rzeczywiste miasta w świecie przed- i nie-zachodnim była praca Gideona Sjoberga, The Preindustrial City: Past and Present (Glencoe, IL: Glencoe Free Press, 1960). Jednak argumentacja w tej książce oparta była w przeważającym stopniu na wyjaśnieniu technologicznym. <powrót>

15) Artykuł opublikowany w, jak mi się wydaje, Economic Development and Cultural Change w latach 1950-tych. (Dane nie dostarczone w momencie publikacji artykułu). <powrót>

16) Literatura ta była niezupełnie nowa. Ignoranccy naukowcy z Zachodu badali osiągnięcia starożytnych i średniowiecznych technik budowania miasta na podstawie dowodów archeologicznych i pochodzących z tekstów źródłowych, jednak wydaje się, że brakuje jakiegokolwiek związku pomiędzy ludźmi z tych wysokich kultur i tymi, którzy obecnie mieszkają na tych samych terenach. <powrót>

17) Głównym źródłem do krytycznej myśli zachodniej, choć nie dotyczyło ono jedynie miast, była książka Andre Gunder Frnaka, The Development of Underdevelopment z 1969 roku. Frank polemizuje tam z literaturą z Ameryki Łacińskiej na temat "zależności". Kolejnym ważnym przyczynkiem była praca Frantza Fanona, Wyklęty lud ziemi, wydana po raz pierwszy we Fracnji pod tytułem Les Damnes de laterre (Paris: Maspero, 1961). <powrót>

18) Potem na określenie "nierozwiniętego" czy wręcz "zacofanego" zaczęto posługiwać się eufemizmem "rozwijający się". <powrót>

19) Pierwotnie wydana w 1972 pod tytułem La Question urbaine (Paris:Maspero, 1972), angielskie tłumaczenie: Alan Sheridan - The Urban Question (London: Edward Arnold and Cambridge, MA: MIT Press,1977). <powrót>

20) Wydana pierwotnie w Londynie: Edward Arnold, 1973. <powrót>

21) Najpierw wydało ją z dziwnych względów Chicago Press w 1977 roku, a następnie została przedrukowana przez Methuen w 1979. Od tamtego czasu pojawiła się cała masa literatury i innych zbiorów tekstów, choć te ostatnie zwykle kierują się układem tematycznym z mojej pracy. <powrót>

22) Praca T.G. McGee'ego na temat miast w Azji miała w tej perspektywie ogromne znacznie, podobnie jak reinterpretacja przyjętych ustaleń, zwłaszcza w stosunku do miast afrykańskich, dokonana przez Todaro. <powrót>

23) Równie ważna w tej dziedzinie, choć mniej wpływowa, była dwu-tomowa praca Samira Amina pod tytułem Accumulation on a World Scale: A Critique of the Theory of Underdevelopment (New York: Monthly Review Press, 1974), którą poprzedzała książka Arrighi Emmanuela Unequal Exchange: A Study of the Imperialism of Trade (New York: Monthly Review Press, 1972). <powrót>

24) Pierwotnie zaplanowany jako dzieło czetero-tomowe, ten ambitny braudelowski projekt na temat longue duree wciąż pozostaje niedokończony. W czasie dłuższym niż dwie dekady ukazały się trzy tomy, które doprowadzając "opowieść" tylko do drugiej połowy dziewiętnastego wieku! Porównaj Immanuel Wallerstein, The Modern World-system I: Capitalist Agriculture and the Origins of the European World-Economy in the Sixteenth Century (New York: Academic Press, 1974); The Modern World-system II: Mercantilism and the Consolidation of the European World-Economy, 1600-1750 (New York: Academic Press, 1980); and The Modern World-system III: The Second Era of Great Expansion of the Capitalist World-Economy, 1730s-1840s (Orlando, FLA: Academic Press, 1989). Idee, które zostały ukazane w tych pracach zaowocowały potężna ilością literatury, mimo że historia współczesna pozostaje tu "nie-tknięta" (możliwe, że jest "nietykalna"). Urbanizacja nie jest elementem studiów Wallersteina, jednak trudno sobie wyobrazić, by istota systemu-świata mogła być uchwycona bez uwzględnienia miast, które w zasadzie ukształtowały istniejące powiązania w tym systemie. W swojej Before European Hegemony: The World System A.D. 1250-1350 (New York: Oxford University Press, 1989), że przed "powstaniem Zachodu" istniał jakiś globalny system handlu i że opierał się on na miastach oraz że w spadku po nim kultura zachodnia otrzymała nie tylko istniejące szlaki handlowe i zasady wymiany, ale też społeczną i technologiczną inwencję, która umożliwiła Europie zdobycie i utwierdzenie jej przywódczej pozycji na następnych pięćset lat. <powrót>

25) Wydaje się, że panuje powszchena zgoda co do tego, że era globalnych przekształceń gospodarczych zaczęła się około lat 1973-74 i była konsekwencją wzrostu cen ropy naftowej i odejścia od porozumień z  Bretton WoodsT, które wcześniej doprowadziły do połączenia walut międzynarodowych z dolarem. Stanowczo nie zgadzam się z ideą gwałtownego zerwania. Wydaje mi się raczej, że nowy system znajdował się w fazie konstrukcyjnej od końca lat 60-tych, choć dopiero w latach 80-tych to nowe zjawisko zaczęło być dostrzegane przez naukowców. <powrót>

26) Richard Barnet and Ronald Muller, Global Reach: The Power of Multinational Corporations(New York : Simon & Schuster, 1974). <powrót>

27) Folker Fröbel, Jurgen Heinrichs and Otto Kreye, The New International Divisional Division of Labour; książka wcześniej wydana po niemiecku. Przekład angielski: Pete Burgess, wydawca: London: Cambridge University Press, 1980. <powrót>

28) Znakomite analizy przestrzennych (i urbanistycznych) konsekwencji tych przemian zostały przedstawione w: Taylor and Thrift, eds., The Geography of Multinationals: Studies in the Spatial Development and Economic Consequences of Multinational Corporations (London: Croom Helm, 1982). <powrót>

29) Najlepszym źródłem drugorzędnymi na temat następującego rozwoju, które udało mi się znaleźć jest: Peter Dicken, Global Shift: The Internationalization of Economic Activity (Second edition, New York and London: The Guilford Press, 1992). <powrót>

30) Por.: John Friedmann and Goetz Wolff, "World City Formation: An Agenda for Research and Action," in International Journal of Urban and Regional Research, No. 6 (1982), pp. 309-343. Friedmann przez kilka kolejnych lat dokonywał rewizji swoich poglądów. Por. na przykład jego: "The World City Hypothesis," w Development and Change, Vol. 17 (1986), pp. 69-84; czy też najbardziej aktualny rozdział jego autorstwa: "Where We Stand: A Decade of World City Research," w książce: Paul Knox and Peter Taylor, eds., World Cities in a World System (Cambridge, UK: Cambridge University Press, 1995). <powrót>

31) Por.: Saskia Sassen, The Mobility of Capital and Labor: A Study in International Investment and Capital Flow (Cambridge, UK: Cambridge University Press, 1988). Zostają tam pokazane związki przyczynowe pomiędzy migracją siły roboczej z mniej rozwiniętego "Trzeciego świata" do bardziej rozwiniętych krajów kapitalistycznych a nowymi formami kapitału finansowego i inwestycji. <powrót>

32) Por.: Saskia Sassen, The Global City: New York, London, Tokyo (Princeton, NJ: Princeton University Press, 1991). <powrót>

33) Cytowane w poprzednim przypisie. <powrót>

34) Por. jego The Informational City: Information Technology, Economic Restructuring and the Urban-Regional Process (New York: Basil Blackwell Publishers, 1989). <powrót>

35) Por.: Edward W. Soja, Postmodern Geographies; The Reassertion of Space in Critical Social Theory (London: Verso, 1989); but also Third Space (Oxford, UK: Basil Blackwell, 1996). <powrót>

36) Por.: Allen J. Scott. Technopolis: High-Technology Industry and Regional Development in Southern California (Los Angeles and Berkeley: University of California Press, 1993). <powrót>

37) Obecnie kończę obszerną pracę z geohistorii porównawczej Nowego Jorku, Chicago i Los Angeles, starając się zrozumieć, dlaczego te trzy mega-urbanistyczne terytoria w Stanach Zjednoczonych w różny sposób zostały dotknięte i inaczej zareagowały na różne siły związane z nowym globalizmem. <powrót>

38) Kilka przykładowych prac będących ilustracją tego nastawienia: Susan Fainstein, Ian Gordon and Michael Harloe, eds., Divided Cities: New York and London in the Contemporary World (Oxford: Basil Blackwell Publishers, 1992); Robert Beauregard. ed., Economic Restructuring and Political Response (Volume 34, Urban Affairs Annual Reviews, Sage Publications, 1989); M. Gottdiener and Chris Pickvance, eds., Urban Life in Transition (Volume 39, Urban Affairs Annual Reviews, Sage Publications, 1991); czy nawet Richard V. Knight and Gary Gappert, eds., Cities in a Global Society (Volume 35, Urban Affairs Annual Reviews, Sage Publications,1989), choć ta ostatnia pozycja zawiera przynajmniej kilka odniesień do części świata poza Europą i Stanami Zjednoczonymi! W dziedzinie tej jest z pewnością jeszcze wiele do zrobienia. <powrót>

39) To dziwne, ale we wczesnej (z lat 1940/1950) literaturze na temat modernizacji Japonia była wymieniona jako jeden z "zacofanych" nie nierozwiniętych krajów. <powrót>

40) Fraza sama w sobie będąca przejawem aroganckiego eurocentryzmu! <powrót>

41) W swoim studium na temat "przednowożytnego" systemu światowego próbowałam wykazać, że alternatywna struktura istniała przed szesnastym wiekiem i zasugerowałam, że mogła ona być zapowiedzią multi-centrystycznego systemu, który powstaje obecnie. Porównaj moją Before European Hegemony: The World System A.D. 1250-1350 (New York and Oxford: Oxford University Press, 1989). <powrót>

 

Bibliografia

Durkheim, E., 1964, The Division of Labor in Society, translated by Simpson, G., New York, Macmillan Free Press.

Toennies, F., 1957, Community and Society, translated by Loomis, C., East Lansing, MI, Michigan State University Press.

Weber, M., 1962, The City, translated by Martindale, D. and Neuwirth, G., New York:Colliers Books.

Marx, K., The German Ideology.

Simmel, G., 1978, Philosophy of Money, translated by Bottomore, T. and Frisbie, D., London, Routledge and Kegan Paul.

Simmel, G., 1955, Conflict and the Web of Group Affiliatisns, translated by Wolff, K. and Bendix, R., Glencoe, IL, The Free Press.

Anderson, P., 1974, Passages from Antiquity to Feudalism, London, New Left Books.

Weber, A., 1967, The Growth of Cities in the Nineteenth Century : A Study in Statistics, Ithaca, NY, Cornell University Press.

Park, R., Burgess, E. and McKenzie, R., 1967, The City, Chicago, IL, University of Chicago Press.

Wirth, L., 1938.7, "Urbanism as a way of life", American Journal of Sociology 44: 1-24.

Sjoberg, G., 1960, The Preindustrial City: Past and Present, Glencoe, IL, Glencoe Free Press.

Frank, A.G., 1969, The Development of Underdevelopment.

Fanon, F., 1961, Les Damnes de laterre, Paris, Maspero.

Castells, M., 1977, The Urban Question, translated by Sheridan, A., London, Edward Arnold and Cambridge, MA, MIT Press.

Amin, S., 1974, Accumulation on a World Scale: A Critique of the Theory of Underdevelopment, New York, Monthly Review Press.

Emmanuel, A., 1972, Unequal Exchange: A Study of the Imperialism of Trade, New York, Monthly Review Press.

Wallerstein, I., 1974, The Modern World-system I: Capitalist Agriculture and the Origins of the European World-Economy in the Sixteenth Century, New York, Academic Press.

Wallerstein, I., 1980, The Modern World-system II: Mercantilism and the Consolidation of the European World-Economy, 1600-1750, New York, Academic Press.

Wallerstein, I., 1989, The Modern World-system III: The Second Era of Great Expansion of the Capitalist World-Economy, 1730s-1840s, Orlando, FLA, Academic Press.

Abu-Lughod, J.L., 1989, Before European Hegemony: The World System A.D. 1250-1350, New York, Oxford University Press.

Barnet, R. and Muller, R., 1974, Global Reach : The Power of Multinational Corporations, New York, Simon & Schuster.

Frobel, F., Heinrichs, J. and Kreye, O., 1980, The New International Divisional Division of Labour, translated in English by Burgess, P., London, Cambridge University Press.

Taylor and Thrift, eds., 1982, The Geography of Multinationals: Studies in the Spatial Development and Economic Consequences of Multinational Corporations, London, Croom Helm.

Dicken, P., 1992, Global Shift: The Internationalization of Economic Activity (second edition), New York and London, The Guilford Press.

Friedmann, J. and Wolff, G., 1982, "World city formation: an agenda for research and action," in International Journal of Urban and Regional Research, No.6: 309-343.

Friedmann, J., 1986, "The world city hypothesis", in Development and Change, Vol17: 69-84.

Friedmann, J., 1988, "Where we stand: a decade of world city research", in Knox, P. and Taylor, P., eds., World Cities in a World System, Cambridge, UK, Cambridge University Press.

Sassen, S., 1988, The Mobility of Capital and Labor: A Study in International Investment and Capital Flow, Cambridge, UK, Cambridge University Press.

Sassen, S., 1991, The Global City: New York, London, Tokyo, Princeton, NJ, Princeton University Press.

Castells, M., 1989, The Informational City: Information Technology, Economic Restructuring and the Urban-Regional Process, New York, Basil Blackwell Publishers.

Soja, E.W., 1996, Postmodern Geographies; The Reassertion of Space in Critical Social Theory, London, Verso.

Soja, E.W., 1996, Third Space, Oxford, UK, Basil Blackwell.

Scott, A.J., 1993, Technopolis: High-Technology Industry and Regional Development in Southern California, Los Angeles and Berkeley, University of California Press.

Fainstein, S., Gordon, I. and Harloe, M., eds., 1992, Divided Cities: New York and London in the Contemporary World, Oxford, Basil Blackwell Publishers.

Beauregard, R., ed., 1989, "Economic restructuring and political response", Urban Affairs Annual Reviews Vol34, Sage Publications.

Gottdiener, M. and Pickvance, C., eds., 1991, "Urban life in transition", Urban Affairs Annual Reviews Vol39, Sage Publications.

Knight, R.V. and Gappert, G., eds., 1989, "Cities in a global society", Urban Affairs Annual Reviews Vol35, Sage Publications.

 

Janet L. Abu-Lughod
Department of Sociology, New School for Social Research, USA


International Journal of Urban Sciences, 1(2) 1997, 143-156
(C) 1997 The University of Seoul <powrót>

 

Wrocław, 24.07.2001