Christopher Chase-Dunn, Barry Gills
Fale globalizacji i oporu w kapitalistycznym systemie(-)światowym. Ruchy społeczne a krytyczne studia nad globalizacją

"Najlepszym sposobem na przewidzenie przyszłości jest stworzenie jej"

Adwokaci neoliberalizmu sprowadzają zwykle wszelkie dyskusje na temat polityki globalizacji i oporu do binarnej opozycji między (dobrą i słuszną) afirmacją globalizacji (czyli gospodarczej globalizacji neoliberalnej kierowanej przez wielkie korporacje) a (złymi i fałszywymi) siłami antyglobalizacyjnymi, które określa się jako bezpośrednich dziedziców luddystów - zagubionych prostaków, którzy mieli czelność wystąpić przeciwko naturalnym prawom rozwoju historycznego i marszowi postępu. Naszym zdaniem należy unikać tego typu dychotomii, ponieważ przedstawiają one społeczne ruchy oporu wobec neoliberalizmu na całym świecie jedynie jako reakcję - anty-globalistyczny protest nie niosący z sobą żadnego pozytywnego przesłania. W obecnym punkcie historii jedynymi faktycznie antyglobalistycznymi siłami są skrzywienia fundamentalistyczne (osadzone w poszczególnych religiach, w tym w chrześcijaństwie i hinduizmie) oraz wszelkie wersje skrajnego "lokalizmu". Wszystkie te tendencje są jednak tak naprawdę odchyleniami o skłonnościach zachowawczych. 

Wszyscy pozostali aktorzy obecni na scenie nowej polityki globalizacji tak naprawdę opowiadają się za taką czy inną wersją globalizacji, czy też alternatywną globalizacją, na przykład w ramach hasła Światowego Forum Socjalnego - "Inny świat jest możliwy". Mówiąc inaczej, nawet opór w stosunku do neoliberalnej globalizacji kapitalistycznej przybiera postać globalnego ruchu społecznego walczącego o "inną globalizację", taką, która nie byłaby wypadkową interesów szefów wielkich korporacji, a stanowiłaby odzwierciedlenie faktycznych, bardziej uniwersalnych, celów i wartości opartych na sprawiedliwości społecznej, równości i uczestnictwie w procesach demokratycznych. Stąd nietrafne jest określenie polityki oporu w stosunku do globalizacji neoliberalnej (Gills, 2000) jako "zacofania" (Broad, 2002). Jest ona syntezą poszczególnych sił społecznych nadwerężonych przez relacje związane z istnieniem nowoczesnego kapitalizmu globalnego, nakierowaną na dokonanie przemian w stosunkach społecznych i w całym systemie globalnym. Siły te należy stąd określić raczej jako z gruntu postępowe, a nie reakcyjne. Prawdą jest, że między tego typu "progresywistami" istnieją różnice co do sposobu analizy sytuacji historycznej, akcentowania tych czy innych aspektów globalnych problemów społecznych, czy też opowiadania się za określonymi strategiami walki ze słabościami obecnego globalnego porządku społecznego. Niektórzy kierują się ku lokalnym sojuszom samopomocowym, podczas gdy inni zastanawiają się możliwościami reformy czy transformacji instytucji globalnych. Krytyczne studia nad globalizacją powinny uznać badanie roli wszystkich tego typu ruchów społecznych dzisiaj, w przeszłości i w przyszłości, za kluczowy aspekt swojego programu tworzenia wiedzy i przyczyniania się do zmiany społecznej.

Badania nad historycznymi systemami światowymi (w tym analizy porównawcze różnych systemów(-)światowych) w celu opisania i wyjaśnienia zmiany społecznej za jednostki badawcze uznają całe systemy(-)światy (czyli sieci interakcji dokonujących się między różnymi społecznościami). Wszystkie systemy(-)światy, zarówno większe, jak i te małe, doświadczają oscylacji, w wyniku których sieci interakcji rozbudowują się, następnie dochodzi do zagęszczenia coraz dalej sięgających współzależności, a w końcu następuje przestrzenny rozpad sieci i rozrzedzenie skali interakcji. Oscylacje historyczne tego rodzaju, nazywane przez nas pulsacjami, można odkryć już nawet w mikroskopijnych systemach-światach w Północnej Kalifornii, zanim region ten został włączony w obręb wielkiego systemu-świata mającego swój rdzeń w Europie (Chase-Dunn i Mann, 1998), a także w ogromnych kompleksach, takich jak "afroazjatycki system światowy" (Gills i Frank, 1992). W niniejszym artykule dokonamy wprowadzenia terminologii służącej do opisania globalizacji, dzięki której aktualna fala integracji międzynarodowej i ponadnarodowej nowoczesnego systemu-świata może być określona jako kontynuacja pulsowania między-społecznych sieci interakcji, które trwa od tysięcy lat. Wskażemy zarówno elementy ciągłe, jak i pęknięcia - czyli pojawienie się nowych cech - w długookresowych falach globalizacji i oporu.

Naukowe rozważania nad globalizacją powinny rozpocząć się od uświadomienia sobie, że samo to pojęcie jest bardzo problematyczne (Gills, 2000). Jednym z powodów niejasności i sporów, które dotyczą znaczenia globalizacji jest fakt, że pojęcie to jest zarówno określeniem długookresowego strukturalnego procesu przestrzennej integracji wcześniej istniejących w separacji lub luźno ze sobą powiązanych społeczności, jak też ma konotacje ideologiczne. Aby poprawnie uchwycić ten problem, należy dokonać rozróżnienia między globalizacją strukturalną - w naszym rozumieniu procesem ekspansji i intensyfikacji rozległych sieci interakcji wywierających wpływ na interakcje lokalne (Tilly, 1995)<1>, a "projektem globalizacji" (McMichael, 2000) - konkretną ideologią polityczną wychwalającą efektywność rynków i prywatnych przedsiębiorstw, i potępiającą roszczenia związków zawodowych, uprawnienia oraz poszczególne instytucje, które mają za zadanie chronić poziom dochodów pracowników. Ta neoliberalna ideologia polityczna narodziła się w latach 70. ubiegłego wieku jako Reaganizm-Thatcheryzm, a następnie rozprzestrzeniła się praktycznie na wszystkie jednostki państwowe i instytucje międzynarodowe w ramach "konsensu waszyngtońskiego". Impetu ideologicznej hegemonii neoliberalizmu nadał rozwój nowych technologii informacyjnych, które służyły do usprawiedliwienia prywatyzacji, deregulacji, gruntownej reformy i "optymalizowania" organizacji działających na całym świecie. Neoliberalizm zastąpił paradygmat dominujący wcześniej - keynesowską ideę rozwoju krajowego - który uwagę agend państwowych kierował ku efektywności funkcjonowania przemysłu, dokonującego się dzięki instytucjom stworzonym w celu zapewnienia wzrostu siły nabywczej pracowników. Neoliberałowie zaadoptowali niektóre strategie i formuły ideologiczne Nowej Lewicy z 1968 roku - krytykę biurokracji, akcje bezpośredniego protestu czy też wsparcie wybranych ruchów opozycyjnych działających poza centrum systemu.

Nasze studium dotyczy zarówno globalizacji strukturalnej, jak i globalizacji jako projektu ideologicznego. W ten sposób ma ono stanowić istotny wkład w rozważania na temat współczesnej historii światowej. Globalizacja strukturalna posiada kilka różnych, choć powiązanych ze sobą aspektów. Naszym zdaniem istotne jest dokonanie rozróżnienia między dwoma typami globalizacji gospodarczej (handlowej oraz inwestycyjnej), oraz ujęcie globalizacji politycznej i kulturalnej w kategoriach analogicznych do tych, jakich się używa przy rozpatrywaniu globalizacji ekonomicznej (Chase-Dunn, 1999). Ostatnia fala strukturalnej globalizacji gospodarczej, która miała miejsce po drugiej wojnie światowej, poprzedzona była przez wcześniejszą potężną falę międzynarodowej ekspansji handlu i inwestycji z drugiej połowy wieku dziewiętnastego (Chase-Dunn, Kawano i Brewer, 2000; O'Rourke i Williamson, 2000). Obydwa te procesy były od siebie oddzielone przez srogie lata "deglobalizacji" i globalizacji "ujemnej" w postaci upadku hegemonii brytyjskiej, Wielkiego Krachu z lat 1873-1896, rewolucji w Meksyku, Rosji i Chinach, depresji z lat 30. dwudziestego wieku, narodzin faszyzmu, drugiej wojny światowej i dekolonizacji na peryferiach systemu.

W niniejszym artykule dokonujemy skrótowego przeglądu podstawowych pojęć i rozwiązań teoretycznych, kojarzonych z ideą porównywania systemów(-)światów w historii świata, oraz zastanawiamy się nad wpływem tego podejścia na percepcję obecnego okresu globalizacji, wraz z kryzysami, do których ona doprowadza.

Teoria systemów(-)światowych

Intelektualna historia teorii systemów(-)światów może zostać odniesiona do klasycznej socjologii, teorii rewolucyjnej Marksa, koncepcji na temat strategii geopolitycznych, oraz teorii ewolucji społecznej. Jednakże w swojej ścisłej postaci perspektywa ta narodziła się w latach 70. dwudziestego wieku, gdy Samir Amin, Andre Gunder Frank i Immanuel Wallerstein rozpoczęli wypracowywanie poszczególnych jej pojęć oraz tworzenie opisów analitycznej historii nowożytnego systemu-świata.

W niniejszym artykule celowo używamy otwartej definicji teorii "systemów(-)światów/ systemów światowych" (z myślnikiem i bez myślnika). Posłużenie się myślnikiem oznacza zaakcentowanie faktu odnoszenia się do całego systemu - chodzi o to, aby wszystkie sieci ludzkich interakcji, zarówno te duże, jak i te mniejsze, od gospodarstw domowych do globalnych sieci handlowych, ujmować jako tworzące jeden system-świat. Chodzi nie tylko o "stosunki międzynarodowe" czy też o instytucje o zasięgu globalnym, takie jak Bank Światowy. Mowa tu o wszystkich ludziach na ziemi, o ich kulturowych, ekonomicznych i politycznych instytucjach, oraz o relacjach zależności i powiązań między nimi. Użycie myślnika w przypadku niektórych badaczy pełni rolę manifestacji lojalności do "oryginalnego" podejścia Wallersteina (2000). Są badacze, którzy celowo rezygnują z myślnika (porównaj: Denemark, Friedman, Gills i Modelski, 2000; Gills, 2002). Jednak bez względu na zapis, perspektywa systemów(-)światowych już od dawna była wewnętrznie znacznie bardziej niejednolita, niż mogli to pojąć jej krytycy.

Nasza praca jest kontynuowana przy zachowaniu paradygmatu teorii systemów(-)światów. Zwracamy uwagę na konieczność przeprowadzania strukturalistycznych, długookresowych analiz historyczno-socjologicznych odnoszących się zarówno do procesów, mających swoje początki wiele tysięcy lat temu, które umożliwiły zaistnienie obecnego systemu globalnego, jak i do faktu istnienia ciągłości między tymi historycznymi wzorcami a elementami określanymi jako specyficzne tylko dla obecnej postaci akumulacji kapitału i procesów globalizacyjnych.

Naszym zdaniem kluczowymi cechami analizy systemów(-)światów jest akcentowanie roli akumulacji kapitału oraz sił społecznych sprzeciwiających się kapitalizmowi. Obydwaj autorzy zgadzają się ponadto, że konieczne jest dalsze zainteresowanie strukturalnymi nierównościami, tworzonymi w obrębie kapitalistycznego systemu(-)świata, a także podziałem tego systemu na centrum, peryferie oraz strefy pół-peryferyjne. Uznajemy, że zarówno peryferyjne, jak i pół-peryferyjne obszary odgrywają bardzo ważną rolę w przebiegu fal akumulacji kapitału na skalę globalną oraz fal oporu w stosunku do niej. Ich znaczenie ułatwia poprawne zrozumienie przeszłości i teraźniejszości, jak i odniesienie się do przyszłości.

Koncepcja systemów(-)światowych ujmuje instytucje stworzone przez człowieka w długookresowej perspektywie, opiera się również na skali przestrzennej odpowiedniej dla uchwycenia ogólnoświatowych interakcji. Poszczególne społeczności od zawsze wchodziły w szereg relacji z grupami, z którymi sąsiadowały. W związku z tym badanie tych między-społecznych stosunków jest niezbędne, aby pojąć dokonujące się przemiany społeczne. Nie oznacza to, że istotne czynniki wpływające na procesy społeczne mają wyłącznie charakter relacyjny. Chodzi o fakt, że mnogość relacji między społeczeństwami sprawia, że wykluczenie ich z perspektywy badawczej może się okazać zgubne.

Perspektywa systemów-światów, przynajmniej w założeniach, nie jest ani europocentryczna, ani rdzenio-centryczna. Jej główny motyw jest dość prosty: chodzi o uchwycenie sieci ludzkich współzależności, które przez całe tysiąclecia rozprzestrzeniały się geograficznie wraz z rozwojem nowych technologii komunikacyjnych i transportowych. Dzięki pojawieniu się transportu oceanicznego w piętnastym wieku, wielo-centryczny system afroazjatycki wcielił w swój obręb części półkuli zachodniej. Zanim doszło do inkluzji do tego samego systemu obu Ameryk, istniało tam szereg lokalnych i regionalnych systemów(-)światów (sieci między-społecznych). Większość z nich znalazła się w zasięgu ekspansji systemu europejskiego - dokonywało się to głównie z użyciem siły, gdzie ludność włączanych terytoriów była zmuszana do wykonywania pracy na rzecz gospodarki kolonialnej, przechodzącej ciągłą transformację pod wpływem kolejnych fal geopolitycznych i ekonomicznych rozchodzących się z europejskich oraz (później) północnoamerykańskich centrów.

Cały ten proces może być rozumiany strukturalnie jako system stratyfikacji składający się z dominujących ekonomicznie i politycznie społeczności rdzeniowych (konkurujących ze sobą wzajemnie) oraz zależnych, peryferyjnych i pół-peryferyjnych obszarów, z których tylko nielicznym udało się poprawić swoje położenie w obrębie globalnej hierarchii - większość zachowała swoją pozycję wraz z rozwojem całego systemu.

Tego typu strukturalne podejście do historii świata umożliwia nam analizowanie cyklicznych wydarzeń związanych ze zmianą społeczną oraz długookresowych trendów rozwoju w perspektywie historycznej i porównawczej. Rozwój systemu(-)świata rozumiany jest przez nas przede wszystkim jako oparty na akumulacji kapitału oraz stosunków geopolitycznych, w ramach których dochodzi do wzajemnej rywalizacji firm i państw o władzę i bogactwo. Konkurencja między państwami i przedstawicielami świata kapitału jest uwarunkowana przez dynamikę napięć między klasami oraz przez opór ze strony ludności peryferyjnej i pół-peryferyjnej przed dominacją i wyzyskiem przez siły rdzeniowe. W nowoczesnym systemie(-)światowym pół-peryferie złożone są z dużych i potężnych państw Trzeciego Świata (takich Meksyk, Indie, Brazylia czy Chiny) oraz z mniejszych krajów, znajdujących się na pośrednim etapie rozwoju gospodarczego (tak jak w przypadku tak zwanych niedawno uprzemysłowionych państw wschodnioazjatyckich). Niemożliwe jest uchwycenie historii zmiany społecznej w systemie jako całości bez wzięcia pod uwagę zarówno strategii zwycięzców, jak i taktyki i inicjatyw organizacyjnych ze strony tych, którzy sprzeciwiają się dominacji i wyzyskowi.

Bez uchwycenia systemu-świata jako całości trudne byłoby również zrozumienie, dlaczego i w którym momencie zachodzą innowacyjne przemiany społeczne. Nowe formy organizacyjne, które przekształcają instytucje i prowadzą do pojawienia się ruchów oddolnych zwykle rodzą się w społeczeństwach zamieszkujących obszary pół-peryferyjne. Stąd wszystkie kraje, które osiągnęły hegemoniczny status w nowoczesnym systemie światowym poprzednio znajdowały się na pół-peryferiach (Holandia, Wielka Brytania, Stany Zjednoczone). Mamy tu do czynienia z kontynuacją długoterminowego wzorca ewolucji społecznej, który Chase-Dunn i Hall (1997) nazwali "rozwojem pół-peryferyjnym". W sensie historycznym można wykazać, że pół-peryferyjne państwa-liderzy oraz kapitalistyczne państwa-miasta z pół-peryferii od tysiącleci zwykle okazywały się pierwszymi orędownikami imperializacji (procesów tworzenia się imperiów) i komercjalizacji. Zjawisko to obejmuje prawdopodobnie również organizacyjne inicjatywy pochodzące ze współczesnych państw pół-peryferyjnych (takich jak Meksyk, Indie, Korea Południowa czy Brazylia), które mogą dokonać transformacji obecnego, już globalnego, systemu.

Nastawienie to wymaga od nas podejścia strukturalnego. Musimy wykroczyć poza konkretne efekty nierównego rozwoju w obrębie systemu, tak aby móc uchwycić jego strukturalne ciągłości. Hierarchia centra-peryferie wciąż istnieje, nawet jeśli poszczególne kraje przenoszą się w jej obrębie w górę lub w dół. System międzypaństwowy również cały czas istnieje, pomimo tego, że internacjonalizacja kapitału poważnie naruszyła możliwości ingerencji ze strony państw w strukturę swoich gospodarek narodowych. Państwa zawsze podlegały, i nadal podlegają, bardziej obszernym siłom geopolitycznym i gospodarczym działającym w systemie-świecie, a niektóre z nich były w stanie lepiej wykorzystać szanse, dzięki którym mogły rozpocząć eksploatację innych oraz zapewnić sobie w tym procesie odpowiednią ochronę.

Z tej perspektywy wiele fenomenów, którym nadano miano globalizacji odnosi się do niedawnego procesu ekspansji handlu międzynarodowego, finansów i inwestycji międzynarodowych dokonywanych przez ponadnarodowe korporacje i banki. Dyskurs globalizacyjny zakłada powszechnie, że jeszcze do niedawna istniały jedynie odrębne, narodowe, społeczności i gospodarki, które dzisiaj zostają zduszone przez ekspansję międzynarodowej integracji zasilanej przez technologie informatyczne i transportowe. Globalizacja jednak nie jest całkowicie niepowtarzalnym i bezprecedensowym wydarzeniem. Jako przede wszystkim rodzaj międzynarodowej integracji ekonomicznej jest ona raczej jedną z cech poszczególnych systemów-światów, które przez całe wieki pulsowały i rozrastały się. Przeprowadzone niedawno badania porównawcze wieków 19. i 20. pokazują, że globalizacja handlowa ma zarówno postać cykliczną, jak i występuje w postaci trendów (Chase-Dunn, Kawano i Brewer, 2000).

Już wielkie przedsiębiorstwa czarterowe z siedemnastego wieku odgrywały potężną rolę w kształtowaniu rozwoju poszczególnych regionów na świecie. Jednak chodzi również o to, że nawet "inwestycje międzynarodowe" jako instytucje nie pojawiły się dopiero po 1970 roku (ani po drugiej wojnie światowej). Giovanni Arrighi (1994) wykazał, że kapitał finansowy był istotnym komponentem procesów zarządzania systemem światowym już od czternastego wieku. Aktualny przepływ i zagnieżdżenie kapitału na świecie to zjawisko typowe dla późnej fazy bardzo długiego "systemowego cyklu akumulacji".

Poszerzanie kręgu badaczy systemu(-)świata powinno oznaczać włączanie do niego wszystkich tych, których zdaniem system globalny końca dwudziestego wieku jest w poważnej mierze kontynuacją systemu z 19. wieku, który przybrał prawie równie globalną postać. Dziedzina ta rozwija się coraz bardziej i z założenia jest interdyscyplinarna. Jednakże również z założenia zamknięta jest ona dla tych entuzjastycznych badaczy globalizacji, którzy są tak zafascynowani rzekomą oryginalnością systemu, że nie interesuje ich zupełnie, co działo się przed rokiem 1960. Wiek informacji, Nowej Ekonomii, miast globalnych, klasy ponadnarodowych kapitalistów i innych, rzekomo unikalnych i radykalnych innowacji, traktowane są jako niemożliwa do zasypania przepaść odgradzająca dekady, w których żyjemy od wcześniejszych wydarzeń w historii świata. Ci, których zdaniem wszystko uległo zmianie muszą się zmierzyć z prawomocną, w sensie historycznym, krytyką.

Drugim kryterium, którym należy się posłużyć do wyznaczenia specyfiki podejścia badaczy systemów(-)światów jest zainteresowanie stratyfikacją na skalę międzynarodową, którą niektórzy z przedstawicieli tej koncepcji nazwali hierarchią rdzeń-peryferie. Oczywiście problem ten stanowił jeden z głównych tematów rozważań dla Wallersteina, Amina oraz Gunder Franka, w jego pierwszych, klasycznych opracowaniach. "Założyciele" ci z kolei znajdowali się pod wpływem latynoamerykańskiej szkoły uzależnienia oraz marksizmu w wydaniu Monthly Review, skupiającego się na zagadnieniach Trzeciego Świata. Wallerstein, zanim odkrył Fernanda Braudela i Mariana Małowista wraz z jego ideą zależnego rozwoju Europy Wschodniej w długim wieku szesnastym, był afrykanistą. Idea, że Ameryka Łacińska i Afryka były zbliżone do Europy Wschodniej - że wszystkie te trzy obszary uległy peryferyzacji i "wstecznego rozwoju" na skutek długookresowej eksploatacji i dominacji ze strony państw rdzenia - znalazła swój oddźwięk w ujęciu stratyfikacji międzynarodowej jako fundamentalnego elementu rozwoju kapitalizmu oraz konstatacji, że nierówności między centrum i peryferiami są systematycznie reprodukowane.

Możliwe jest ujęcie o odpowiedniej "głębi" czasowej, ale jednocześnie ignorujące istnienie peryferii i dynamiki globalnych nierówności. Jednym z istotnych, pod względem teoretycznym i empirycznym, przykładów takiego podejścia jest praca George'a Modelskiego i Williama R. Thompsona (1996). Modelski i Thompson ujmują "cykle władzy", w ramach których następowała wymiana "liderów systemu" (ich cykliczny wzrost i upadek) od czasu europejskiej ekspansji prowadzonej pod kierunkiem Portugalii w 15. wieku. Zajmują się oni również doniosłym problemem "nowych przemysłów wiodących", oraz sposobami stałego powiązania Fal Kondratiewa, 40-60-letnich cykli ekonomicznych, ze wzrostem i upadkiem liderów. Autorzy ci zwykle pomijają wątek stosunków między centrum a peryferiami i koncentrują się na "wielkich mocarstwach". Podobnie czyni Giovanni Arrighi (1994) w swojej mistrzowskiej 600-stronicowej rozprawie poświęconej "systemowym cyklom akumulacji". Ostatnia książka Andre Gunder Franka (1998) dotycząca historii gospodarczej rzuca światło na temat centralnej roli Azji przed rokiem 1750, przede wszystkim Chin, w afro-euroazjatyckim systemie(-)świecie. Zdaniem Franka promocja potęgi europejskiej do roli globalnego hegemona nastąpiła w okresie mniej więcej 1750-1800.<2> Mimo to jego analiza tej transformacji nie uwzględnia relacji między centrum a peryferiami.

Analogiczną postawę prezentuje "szkoła państwa światowego" kierowana przez socjologa Johna W. Meyera (1997). To instytucjonalne podejście istotnie wzbogaca założenia na temat cywilizacji Zachodniego chrześcijaństwa i jego dyfuzję spoza centrów ku peryferiom. Jednak zamiast akcentować dynamiczne napięcie między autentycznym oporem ze strony peryferii oraz pół0-peryferii, szkoła światowej polityki zwraca uwagę na to, jak dyskurs sprzeciwu, samookreślenia narodowego oraz wolności osobistych tworzony był w oparciu o podstawy teoretyczne wywiedzione z tradycji oświecenia europejskiego. Takie postawienie sprawy niekoniecznie należy uznać za błąd, jednak zajmowanie się jedynie dyfuzją ideologii może prowadzić do zlekceważenia procesu materialnej ekspansji i związanych z nią nierówności na skalę światową, a także przykładów doniosłego znaczenia rdzennych kultur dla skutecznego oporu.

Większość badaczy systemów-światów argumentuje, że rezygnacja z podziału na centrum i peryferie czy traktowanie peryferii jedynie jako inercyjnych to poważny błąd. Nie tylko dlatego, że w ten sposób obraz świata okazuje się niekompletny. Ważniejsze, że nie dostrzega się wówczas, że zdolność kapitalizmu rdzeniowego, wraz z państwami centralnymi, do eksploatacji zasobów z peryferii stanowiła kluczowy czynnik wpływający na wynik rywalizacji w obrębie samego centrum. Z kolei opór w stosunku do wyzysku i dominacji ze strony ludności peryferyjnej odegrał znaczną rolę w historycznym rozwoju obecnego porządku światowego (Boswell i Chase-Dunn, 2000). Porównanie nowożytnego systemu światowego z wcześniejszymi organizmami przestrzennymi tego typu również pokazało, że wszystkie hierarchicznie zorganizowane systemy-światy doświadczyły procesu rozwojowego na swoich peryferiach, a ramach którego poszczególne społeczności "średnie" wykazały się innowacją i doprowadziły do implementacji nowych technologii władzy, inicjujących proces ekspansji i systemowej transformacji (czytaj dalej). Jak się zatem okazuje, historii światowej nie można pojąć w odpowiedni sposób bez zwrócenia uwagi na hierarchię między centrum a peryferiami.

Porównanie systemów-światów

Zwykle przyjmuje się, że system-świat z konieczności odnosi się do tworu na sporą geograficznie skalę. Systemowość oznacza jednak fakt powiązania ze sobą poszczególnych grup, tak że jakieś wydarzenie w jednym miejscy układu ma swoje konsekwencje dla tych, którzy żyją gdzie indziej. W oparciu o to kryterium systemy między-społeczne stały się globalne (ogólno-światowe) dopiero w momencie pojawienia się podróży morskich między kontynentami. Wcześniejsze systemy-światy były o wiele mniejszymi, regionalnymi organizmami. Kluczowym determinantem dla rozmiaru systemu tego typu jest rodzaj posiadanych technologii transportowych i komunikacyjnych. Z jednej strony mamy do czynienia z małymi sieciami łączącymi grupy osiadłych myśliwych, którzy do transportu towarów posługiwali się jedynie własnymi plecami. Tego typu komunikacja może doprowadzić do pojawienia się jedynie lokalnych sieci. Podobne sieci istniały jednak jeszcze w 19. wieku, w niektórych częściach Ameryki Północnej czy Australii. Ich charakter pod wieloma względami przypominał małe systemy-światy istniejące na Ziemi przed pojawieniem się państw. Sposób ujęcia przestrzennej skali sieci ludzkich interakcji to kluczowe przedsięwzięcie teoretyczne (Chase-Dunn i Hall, 1997). Dzięki jego wypracowaniu możliwe stało się dokonanie porównania niewielkich, średnich i obszernych systemów(-)światowych, oraz posłużenie się aparaturą pojęciową analizy systemu-świata do ponownego spojrzenia na teorie ewolucji społecznej człowieka na przestrzeni wielu tysięcy lat.

Właśnie tego dokonują antropolodzy i archeolodzy. Kajsa Ekholm i Jonathan Friedman (1982) stali się pionierami dyscypliny, którą nazwali "globalną antropologią", odnoszącą się ich zdaniem do regionalnych systemów między-społecznych, które w wyniku historycznej ekspansji przybrały postać układu na skalę globalną <3>. Archeolodzy badający południowo-zachodnie części USA, zainspirowani teoriami i wykopaliskami prowadzonymi przez Charlesa DiPeso, zaczęli posługiwać się ideami systemu-świata do zrozumienia regionalnych relacji współzależności i interakcji w obrębie Ameryki Środkowej (por. na przykład Wilcox, 1986). Pierwszym archeologiem, który zastosował i dokonał krytyki idei stosunków między rdzeniem i peryferiami w starożytnej Azji Zachodniej i Mezopotamii był Phil Kohl. (1979). Praca Guillermo Algaze'a "The Uruk Word System" (1993) to jedno z najważniejszych opracowań tego rodzaju, podobnie książka Gila Steina (1999), stanowiąca staranną analizę relacji między jego wioską leżącą w górnym biegu Tygrysu a potężnym państwem rdzeniowym Uruk. Stein wprowadza szereg nowych, ważnych pojęć umożliwiających zrozumienie stosunków między centrami a peryferiami we wczesnym okresie funkcjonowania systemów państw. Doszło też do rozkwitu badań i debat teoretycznych wśród mezoamerykanistów (por. na przykład Blanton i Feinman, 1984). Z kolei nowatorska interpretacja systemu-świata Mississippi jako układu opartego na wymianie dóbr prestiżowych zbliżonego do modelu Friedmana, przeprowadzona przez Petera Peregrine'a (1992), skłoniła obrońców "lokalności" w archeologii do ponownego rozpatrzenia możliwości istnienia bardziej rozległych sieci interakcji na terytorium, które później miało przybrać postać Stanów Zjednoczonych Ameryki (por. także Chase-Dunn i Hall, 1998).

Zagadnienia metateoretyczne

Badania nowożytnego systemu-świata szczególnie w przypadku Wallersteina zostały wyraźnie określone jako raczej perspektywa, niż teoria czy też zbiór teorii. W celu podkreślenia tego aspektu użyta została odpowiednia terminologia. Wiodące idee zostały od początku pozbawione statusu ściśle zdefiniowanych pojęć wyprowadzonych w celu sformułowania wyjaśnień teoretycznych. Dokonano odrzucenia uniwersalizmu teoretycznego na rzecz historycznego charakteru nauk społecznych. W rzeczywistości Wallersteina zdecydowanie zakwestionował meta-teoretyczną opozycję między nomotetycznym ahistoryzmem a ideograficznym historyzmem, doprowadzając do uzasadnienia sprzecznej frazy "historyczne systemy". Próby formalizacji jednej czy kilku teorii na podstawie analitycznych konwencji mogą jedynie prowadzić do większego zamętu, jeśli założy się, że zmiana znaczenia "pojęć" przeprowadzona została nieświadomie. Faktycznie, specyfikacja i formalizacja twierdzeń przeprowadzona została z wielkim wyczuciem kontekstu i specyfiki stawianych problemów.

Wprowadzenie Thomasa Richarda Shannona do tomu World-Systems Perspective (1996) wciąż pozostaje najbardziej wartościową syntezą głównych idei tej tendencji badawczej przeznaczoną głównie dla studentów pierwszych lat. Jednakże Shannon nie kryje swojej irytacji, gdy przychodzi mu zmierzyć się z niespójną na pierwszy rzut oka terminologią, którą posługuje się Wallersteina w swoim dziele. Jest tak dlatego, że "poznawcze" usiłowania Shannona oparte są na założeniu o istnieniu jednego, niezmiennego systemu znaczeń, podczas gdy Wallerstein umożliwia swojemu słownikowi adaptować się do zmiennych kontekstów historycznych, których analizę przeprowadza.

Niektórzy badacze wybrali bardziej nomotetyczne i strukturalistyczne podejście do teorii systemu-świata, zakładając, że tworzenie modelu może okazać się bardziej owocne dzięki przyjęciu bardziej historycznego stanowiska. Wszystkich makrosocjologów można zaliczyć do poszczególnych obozów układających się w linię ciągłą stanowiącą kontinuum od skrajnego nomotetycznego ahistoryzmu do radykalnego opisowego historyzmu ideograficznego. Możliwych stanowisk metateoretycznych jest znacznie więcej, niż tylko te dwie skrajności. Wszystko zależy od tego, czy dane porządki instytucyjne określa się jako rygorystyczne, prawodawcze, czy też jako przygodne - koniunkturalne. Fernand Braudel był historystą w większym stopniu niż Wallerstein. Samir Amin, ekonomista, jest bardziej nomotetyczny. Monumentalne dzieło Giovanni'ego Arrighi'ego (1994) na temat "systemowych cykli akumulacji" skupia się na jakościowych różnicach między kolejnymi fazami hegemonii, podczas gdy Wallerstein, mimo awersji do budowania modeli, dostrzega w systemie o wiele więcej logiki ciągłości, nawet w zastosowaniu do najbardziej aktualnej ery globalizacji. Andre Gunder Frank (1998) pokazuje obecnie, że w epoce nowożytnej nie miało miejsca przejście do kapitalizmu i że logika "imperializmu kapitalistycznego" jest taka sama od pojawienia się miast i państw w Mezopotamii 5000 lat temu. Metateoria występuje przed teorią. Jej celem jest zwrócenie uwagi na wybrane teoretyczne kwestie, inne pozostawiane są na uboczu.

Globalizacja i najnowsze społeczne ruchy oporu

Z powodu rzekomego przesadnego akcentowania wielkich struktur społecznych takich jak hierarchia rdzeń-peryferie, niektórzy krytycy zwrócili uwagę, że perspektywa systemów(-)światów neguje aspekt podmiotowy (działania). To nieporozumienie. Mamy tu raczej do czynienia zarówno z naciskiem na fakt inicjowania przez zwycięskich hegemonów nowych strategii dominacji i eksploatacji, jak i zwróceniem uwagi na sposoby obrony ze strony podbitych i wyzyskiwanych społeczeństw oraz budowanie przez nie nowych instytucji sprawiedliwości społecznej. Dzięki elementom strukturalistycznym perspektywa systemów(-)światów może z większym powodzeniem wykazać, dzięki czemu jedne siły społeczne odnoszą sukces, a innym to się nie udaje.

Phillip McMichael (2000) podjął się badań nad "projektem globalizacji" - odrzuceniem Keynesowskiego modelu rozwoju narodowego i nową (odnowioną) ideą deregulacji i otwarcia krajowych rynków towarowych i finansowych na handel i inwestycje z zagranicy. Podejście to koncentruje się na ideologicznych aspektach obecnej fali międzynarodowej integracji ekonomicznej. Terminem, który zwykle wykorzystuje się w dyskursie globalnym na określenie tej zmiany jest "neoliberalizm", jednak przyjęło się ją również nazywać "reaganizmem-thatcheryzmem" czy "konsensem waszyngtońskim". Ogólnoświatowy kryzys lewicy politycznej rozpoczął się długo przed 1989 rokiem i upadkiem Związku Sowieckiego, jednak z pewnością procesy te przyspieszyły go jeszcze bardziej.

Często utrzymuje się, że najważniejszą bazą strukturalną dla narodzin projektu globalizacji jest nowy poziom integracji osiągnięty przez globalny kapitał. Umiędzynarodowienie kapitału już od dawna było kluczowym motywem parcia ku globalizacji ekonomicznej. Istniały również wcześniej starania stworzenia uniwersalnej reprezentacji interesów klasy biznesowej. Tak naprawdę starania taki podejmował każdy hegemon w historii nowożytnej. Jednakże faktyczna integracja interesów kapitalistów na całym świecie prawdopodobnie osiągnęła dziś poziom o wiele większy niż w szczytowym okresie globalizacyjnej fali z 19. wieku.

To jeden z elementów teorii globalnych stadiów kapitalizmu, który należy uznać za szczególnie ważny, nawet jeśli może on być zbyt przesadnie akcentowany. System(-)świat osiągnął dziś punkt rozwoju, w którym istnieje zarówno stary międzypaństwowy system oparty na interesach osobnych, narodowych grup kapitalistycznych, jak i szereg nowych instytucji reprezentujących interesy kapitalistów na arenie globalnej. Potencjały obydwu tych reżimów są porównywalne. W tym sensie stary system międzypaństwowy współistnieje dziś z bardziej zglobalizowanym i umiędzynarodowionym systemem gospodarki światowej, powołany do życia około dwóch dekad temu w ramach neoliberalnej globalizacji ekonomicznej. W tym świetle poszczególne kraje można rozpatrywać jako posiadające wpływowe klasy rządzące lub ugrupowania kapitalistów, którzy są sprzymierzeni z międzynarodowymi elitami kapitałowymi. Najważniejsze pytanie to, czy nowy poziom ponadnarodowej integracji klas tego rodzaju będzie wystarczająco silny, aby zapobiec transformacji rywalizacji między państwami o zdobycie pozycji światowego hegemona w otwartą wojnę, tak jak to miało zawsze miejsce w przeszłości, gdy rządzący hegemon (taki jak Stany Zjednoczone) wkraczał w fazę swojego zmierzchu (Chase-Dunn i Podobnik, 1995).

Neoliberalizm rozpoczął się wraz z atakiem Reagana i Thatcher na ideę państwa dobrobytu i związki zawodowe. Wkrótce, po upadku Związku Sowieckiego, przybrał on postać Programów Dostosowań Strukturalnych Międzynarodowego Funduszu Walutowego i triumfalizmu ideologii globalizacji korporacyjnej. W polityce zagranicznej Stanów Zjednoczonych znalazł on wyraz w postaci akcentowania idei "szerzenia demokracji" na peryferiach i pół-peryferiach. Zamiast wspierania dyktatur wojskowych w Ameryce Łacińskiej, rozpoczęto koordynację działań CIA i amerykańskiego Narodowego Funduszu Wspierania Demokracji (National Endowment for Democracy) w celu promowania instytucji wyborczych w Ameryce Łacińskiej i innych obszarach pół-peryferyjnych i peryferyjnych. William I. Robinson (1994) oraz Barry Gills i in. (1993) zwrócili uwagę, że tego typu "demokrację małej intensywności" propagowaną przez globalne i narodowe elity neoliberalne można zrozumieć o wiele łatwiej, gdy określi się ją jako formę sprawowania władzy ze strony elit, które koordynują proces rywalizacji wyborczej i samorządności stanowiący legitymizację aparatu władzy oraz unieważniający bardziej radykalne alternatywy polityczne, które mogą podważać zdolność tych pierwszych do skutecznego utrzymywania przywilejów materialnych i władzy dzięki eksploatacji robotników i chłopów. Robinson argumentuje w przekonujący sposób, że "poliarchia" oraz propagowanie demokracji to polityczne formacje, które najlepiej odpowiadają globalnej i neoliberalnej gospodarce światowej, w której kapitał może swobodnie generować akumulację w oparciu o zyskowność poszczególnych przedsięwzięć. Gills ze współautorami (1993) wykazał, że demokracja małej intensywności jest formą sprzyjającą narzucanie neoliberalnych programów gospodarczych, czyli liberalizacji, urynkowienia oraz prywatyzacji - trzech filarów konsensu waszyngtońskiego.

Pogląd, że globalizacja kapitalistyczna następowała falami, i że po tego typu falach integracji zachodziły okresy oporu przed nią, ma poważne implikacje dla myślenia o przyszłości świata. Globalizacja kapitalistyczna w dziewiętnastym wieku prowadziła do wzrostu zarówno nierówności w obrębie poszczególnych krajów, jak i na arenie międzynarodowej (O'Rourke i Williamson, 2000). Podobnie było w wieku dwudziestym. Kraje i społeczności, które znalazły się poza "belle epoque" próbowały bądź mobilizować środki w celu sprzeciwienia się hegemonowi, bądź zagwarantować sobie neutralność i niezaangażowanie - czasami wybierały obydwie te strategie. Protesty przeciwko globalizacji pojawiły się poza rdzeniem w postaci demonstracji przeciwko MFW w latach 80. 20 wieku. Poszczególne ponadnarodowe ruchy społeczne, które uczestniczyły w protestach w 1999 roku w Seattle zwróciły uwagę na sprzeciwy wobec globalizacji opinii publicznej krajów "centralnych". Ruchy te rozwijały się dalej i następowała ich ekspansja pomimo początkowego kryzysu spowodowanego atakami terrorystycznymi w Nowym Jorku i Waszyngtonie w 2001 roku (Podobnik, 2003). Obecne demonstracje antywojenne na całym świecie, skierowane przeciwko "wojnie zapobiegawczej" administracji Busha w Iraku, przyciągnęły wiele ruchów właśnie tego typu. Dzięki nim możliwe się stało również pozyskanie nowych zwolenników. Niektóre międzynarodowe ruchy społeczne borykają się z trudnościami związanymi z niemożliwością stworzenia sojuszy i podjęcia wspólnych działań. Idea rozwoju pół-peryferii zakłada, że ze strony ustrojów socjalistycznych dochodzących do władzy w tamtym regionach nastąpi wsparcie dla bardziej demokratycznych instytucji w porządku globalnym. Tak się stało w Brazylii, gdzie nowy rząd robotniczy mocno wspiera ruch na rzecz globalnej sprawiedliwości społecznej.

Mamy do czynienia z wyraźnym napięciem między z jednej strony zwolennikami de-globalizacji i wycofania się z globalnej gospodarki kapitalistycznej oraz budowy silniejszych, opartych na większej współpracy i autonomii stosunków społecznych na peryferiach i w regionach pół-peryferyjnych (por. na przykład Bello, 2003; Amin, 1998), oraz tymi, którzy starają się zdobyć poparcie dla nowych lub zreformowanych instytucji demokratycznego ogólnoświatowego rządu. Jednak tak naprawdę strategie te znakomicie się uzupełniają i z ich wzajemnego wsparcia może wyniknąć wiele korzyści. Poszukiwanie autonomii i niezależności wydaje się rozsądną reakcją na wyzysk. Jednakże jest mało prawdopodobne, żeby w dłuższej perspektywie postawa ta miała doprowadzić do rozwiązania problemów ludzkości. Jednym z największych wyzwań w dwudziestym pierwszym wieku będzie budowa demokratycznej i racjonalnie zarządzanej kolektywnie globalnej wspólnoty. Teoria systemów-światów może się okazać tu znaczącą inspiracją.

Intensyfikacja integracji gospodarczej dokonującej się ponad granicami państw i niezależnie od nich, w tym globalny obieg finansowy, wymaga odpowiednich ponadnarodowych inicjatyw społecznych i politycznych. Ruchy społeczne wydają się znakomicie pełnić rolę zwiastunów takich inicjatyw. Jak zauważył Barry Gills, "jeśli dzisiaj mamy już do czynienia… z rzeczywiście globalnym systemem ekonomicznym opartym na swobodnym przepływie kapitału, istnieje również obiektywna i logiczna konieczność wypracowania nowych form globalnego porządku politycznego, który tenże system gospodarczy mógłby wspierać" (Gills, 2002, 160). Podstawowe pytania dotyczą tego, w jaki sposób dojdzie do stworzenia tego typu nowej globalnej architektury politycznej oraz czyje interesy będzie ona reprezentowała - globalnych elit czy globalnej większości mieszkańców naszej planety. Nawet jeśli wiele rządów i partii politycznych zdaje się owładniętych dogmatami neoliberalizmu, nowe ruchy społeczne okazują się bardziej elastyczne i lepiej przygotowane do tego, aby zasypać przepaść między domenami narodową i globalną. Neoliberalną globalizację można rozumieć wręcz jako nieświadomego katalizatora nowych ruchów społecznych na skalę globalną właśnie z tego powodu, że neoliberalne elity i rządy znacznie ograniczają możliwość rządów i tradycyjnych partii politycznych do realizowania istotnych przemian demokratycznych i programów sprawiedliwości społecznej. Toksyczne skutki neoliberalizmu są tak dotkliwe i rozległe, że prowadzi on do mobilizacji grup społecznych w celu obrony własnych interesów (Gills, 2000). Stąd, nowa ekonomia polityczna globalizacji neoliberalnej prowadzi do wykształcenia się licznych grup oporu, a także sugeruje im obiektywne cele, które powinny one osiągnąć oraz pokazuje materialne uwarunkowania, dzięki którym mogłoby dojść do zjednoczenia tych ruchów na poziomie globalnym. W ten sposób globalizacja kapitalistycznej ekonomii prowadzi bezpośrednio do globalizacji politycznego aktywizmu.

Fakt, że nowe globalne ruchy społecznego oporu są kierowane głównie z Południa, to znaczy z peryferii czy pół-peryferii światowych. Tego typu układ sił społecznych jest odbiciem faktu, że większość osiągnięć neoliberalnej globalizacji gospodarczej dokonało się na koszt Południa i jego biednej lub robotniczej większości. Narodziny nowych środków globalnej komunikacji umożliwiły nie tylko ekspansję globalnego kapitału, ale też intensyfikację globalnej solidarności między siłami oporu. Ten ostatni proces możemy nazwać "globalizacją sprzeciwu". W przypadku, gdy tak wiele grup społecznych działa i komunikuje się wspólnie, nawet fizycznie, naturalne jest, że globalne ruchy solidarności będą dążyć do realizacji polityki, która nie tylko akcentuje "partycypację", aktywne uczestnictwo, ale też jest znacznie bardziej "inkluzywna", niż miało to miejsce kiedykolwiek wcześniej.

Cechy te okazują się nie do przecenienia w przypadku mobilizacji jak największej ilości ruchów społecznych na całym świecie przeciwko globalizacji neoliberalnej oraz, w opoce po 11 września, przeciwko wojnie. Sprzeciw wobec korporacyjnej kontroli globalnej gospodarki i globalizacji to jeden z najczęstszych motywów jednoczących poszczególne społecznej inicjatywy oporu (Broad, 2002, 3). Jednakże ruchy te posiadają również pozytywne elementy, związane głównie z przebudową polityki opartej na motywacji ludowej, partycypacji, demokracji, decentralizacji i autonomii. Jednocześnie starają się one tworzyć mosty i pobudzać solidarność.

Z najbardziej istotnych walorów nowych globalnych społecznych ruchów oporu należałoby wymienić walkę bez użycia przemocy, nastawienie na demokrację i sprawiedliwość społeczną, inkluzywizm, świeckość (w sensie opozycji do fundamentalizmu religijnego), pokój (propagowany przeciwko użyciu przemocy w sprawach na arenie międzynarodowej), solidarność (przeciwieństwo lokalizmu, zaściankowości i zawężonego nacjonalizmu czy szowinizmu) oraz równość (w tym sprzeciw wobec patriarchalizmu i opresji kobiet, a także niezgoda na dyskryminację opartą na różnicach klasowych, kastowych i etnicznych).

Nowe ruchy różnią się pod wieloma istotnymi względami od tych, które pojawiały się w poprzednich falach oporu w stosunku do kolonializmu i imperializmu z poprzedniego wieku. W przeciwieństwie do tradycyjnych, zbrojnych sił rewolucyjnych, które były nastawione przede wszystkim na przejęcie władzy w danym kraju, oraz tradycyjnych partii lewicowych, posiadających zwykle typową dyscyplinę hierarchiczną i jedną ideologię, nowe ruchy nie starają się dokonać zbrojnej rewolucji ani przejąć aparatu władzy. Mamy tu do czynienia z o wiele bardziej złożonym wzorcem idei i organizacji, a także na przykład otwarciem na uczestnictwo kobiet i innych grup, które poprzednio były marginalizowane. Różnorodność i najczęściej żywiołowa natura wszystkich tych ruchów połączona z autonomią sprawiają, że na pierwszy rzut oka mogą się one wydawać kiepsko zorganizowane. Jednakże ich przedstawiciele znakomicie zdają sobie sprawę z takiego stanu rzeczy. Nie podejmują działań zmierzających do unifikacji w oparciu o jedną ideologię (nawet na bardzo ogólnym poziomie, na przykład anty-kapitalizmu), organizację czy partię. Ich głównym celem jest dzisiaj raczej nastawienie na stworzenie nowej przestrzeni politycznej, na poziomach narodowym, regionalnym i globalnym, dzięki której mogłoby dojść do spotkania wielu podobnych grup i wzajemnej wymiany doświadczeń w działaniu i sprzeciwie, a także nieraz i planowania wspólnych akcji opartych na wypracowanej zgodzie. Właśnie za takim podejściem opowiada się nieustannie Światowe Forum Społeczne, które w styczniu 2003 roku zgromadziło się po raz trzeci w Porto Alegre. Wzywa ono do otwartych i pluralistycznych inicjatyw, które mają prowadzić sprzeciw, organizować się i zgłaszać propozycje działań z uwzględnieniem panującej tu wielości i różnorodności (WSF International Council, 2003 - publikacja Międzynarodowej Rady Światowego Forum Społecznego). Ruchy społeczne z całego świata, które spotykają się w ramach ŚFS są odzwierciedleniem bardzo pojemnej formuły nowych społecznych ruchów oporu. Grupy te oznajmiły w Porto Alegre w 2003 roku, że "walczą o sprawiedliwość społeczną, obywatelstwo, demokrację partycypacyjną, powszechne prawa człowieka oraz o prawa do samostanowienia ludzi na temat własnej przyszłości" (WSF, 2003).

Jak na razie główną cechą nowych społecznych ruchów oporu działających na poziomie globalnym jest orientacja na protesty, edukację powszechną i tworzenie sieci współpracy. Protesty globalne zapoczątkowane w Seattle w listopadzie 1999 roku, które następnie przeniosły się do Waszyngtonu, Pragi, Davos, Porto Alegre, Quebeku, Genui, Sydney i Florencji sprawiły, że to, co niewidzialne stało się widoczne - ujawniły istnienie doniosłych relacji społeczno-politycznych leżących u podstaw techniki procesów podejmowania decyzji w organizacjach elitarnych sterujących globalną gospodarką. Było to najważniejsze osiągnięcie tych ruchów. W okresie po 11 września i w obliczu amerykańskiej inwazji na Irak, grupy te nastawiły się przede wszystkim na organizowanie demonstracji antywojennych - z milionem uczestników we Florencji pod koniec 2002 roku, 100.000 protestujących w Porto Alegre w styczniu 2003, oraz w postaci koordynacji w lutym 2003 roku największych w historii wystąpień antywojennych, które odbyły się w kilku miastach na świecie równocześnie, w tym w Londynie - z około 2 milionami uczestników.

Jednakże pomimo wszystkich tych istotnych osiągnięć i niezwykłego impetu, dzięki któremu doszło do rozbudowy istniejących sieci oraz większej mobilizacji, członkowie ruchów przejawiają sporo samokrytycyzmu i troski o konieczność wejścia w nowy etap rozwoju ich sprawy, jeśli ich starania mają się zakończyć sukcesem w dłuższej perspektywie. Krytycy tych ruchów wskazują, że brakuje im konkretnych celów i spójnej platformy działania, oraz że niejasna pozostaje przyjmowana taktyka i strategia. Słabości nowych form oporu są oznaką braku istnienia spajającej ideologii, struktury organizacyjnej oraz wspólnego politycznego programu oraz strategii umożliwiającej jego realizację. Wielka różnorodność ruchów stanowi wytłumaczenie braku "spójności" i wskazuje na rozsądną taktykę nie tworzenia przedwcześnie projektów unifikacji na siłę. Jednakże świadomość tego nie usuwa to obaw, że tak wielka heterogeniczność może skutkować istotną słabością i znacznym ograniczeniem podejmowanych działań.

Najdonioślejsze pytanie teoretyczne i praktyczne, które stoi przed nowymi ruchami społecznymi globalnego oporu dotyczy zdolności wystąpienia w roli "anty-hegemonicznego" bloku na arenie globalnej polityki i doprowadzenia do istotnych przemian systemu globalnego. Czy uda im się przezwyciężyć polityczne słabości typowe dla tak pojemnych inicjatyw, tak aby możliwe się stało wypracowanie bardziej spójnej organizacji, programu i działań? Czy potrafią wykroczyć poza początkową fazę protestu, edukacji i budowania sieci współpracy i rozpocząć kształtowanie bardziej uporządkowanych struktur organizacyjnych, dzięki którym będą mogły stać się formalnymi partnerami w "negocjacjach" z neoliberalnymi strukturami władzy w celu wymuszenia na nich kompromisu na rzecz popularnych roszczeń? Ważne jest, aby najnowsza fala oporu przeciwko kapitalistycznej globalizacji zachowała swój rozmach i była wciąż zdolna do działań i budowania globalnej solidarności w celu osiągnięcia konkretnych celów politycznych. Siła tych ruchów polega na ich różnorodności oraz akcentowaniu partycypacji, inkluzywności oraz autonomii. Jednocześnie jednak cechy te prowadzą teraz do poważnych wyzwań, z którymi globalne ruchy będą musiały się zmierzyć, aby uporać się z problemem politycznej reprezentacji i organizacji nowej globalnej polityki oporu.



Bibliografia

Algaze, Guillermo 1993 The Uruk World-System. Chicago: University of Chicago Press.

Amin, Samir 1997 Capitalism in an Age of Globalization. London: Zed Books.

Arrighi, Giovanni 1994 The Long Twentieth Century London: Verso.

Arrighi, Giovanni, Terence K. Hopkins and Immanuel Wallerstein. 1989. Antisystemic Movements. London and New York: Verso.

Arrighi, Giovanni and Beverly Silver 1999 Chaos and Governance in the Modern World-System: Comparing Hegemonic Transitions. Minneapolis: University of  Minnesota Press.

Bairoch, Paul 1996  "Globalization Myths and Realities: One Century of External Trade and Foreign Investment", in Robert Boyer and Daniel Drache  (eds.) , States Against Markets: The Limits of Globalization, London: Routledge.

Bello, Walden 2001 The Future in the Balance: Essays on Globalization and Resistance. Oakland, CA: Food First Books.

----------- 2003 Deglobalization.

Blanton, Richard and Gary Feinman 1984 “The Mesoamerican world-system" American Anthropologist 86,3:673-682.

Bonacich, Edna and Richard Appelbaum 2000 Behind the Label. Berkeley: University of California Press.

Bornschier, Volker and Christopher Chase-Dunn (eds.)  2000 The Future of Global Conflict. London: Sage

Boswell, Terry and Christopher Chase-Dunn 2000 The Spiral of Capitalism and Socialism: Toward Global Democracy.  Boulder: Lynne Rienner.

Broad, Robin (ed.) 2002 Global Backlash: Citizen Initiatives for a Just World, Lanham, MD: Rowman and Littlefield.

Chase-Dunn, Christopher 1998 Global Formation: Structures of the World-Economy (2nd ed.) Lanham, MD: Rowman and Littlefield.

Chase-Dunn, Christopher 1999 “Globalization: a world-systems perspective," Journal of World-Systems Research 5,2: 187-216 (Summer) http://csf.colorado.edu/jwsr/archive/vol5/vol5-number2/html/chase-dunn/index.shtml

Chase-Dunn, Christopher 2002 "Globalization from below: toward a collectively rational and democratic global commonwealth" Annals of the American Academy of Political and Social Science Volume 581 (May).

Chase-Dunn, Christopher and Bruce Podobnik, "The next world war: world-system cycles and trends," Journal of World-Systems Research 1:6, 1995. http://jwsr.ucr.edu/archive/vol1/v1_n6.php. Tłumaczenie hiszpańskie: w: John Saxe-Fernandez (Coordinator) Globalizacion: Critica de un paradigma. Mexico, D.F.: Instituto de Investigaciones Economicas, UNAM, 1997.

Chase-Dunn, Christopher and Thomas D. Hall 1997 Rise and Demise: Comparing World-Systems. Boulder, CO: Westview

Chase-Dunn, Christopher and Thomas D. Hall, 1998 "World-Systems in North America: Networks, Rise and Fall and Pulsations of Trade in Stateless Systems," American Indian Culture and Research Journal 22,1:23-72.

Chase-Dunn, Christopher and Kelly M. Mann 1998 The Wintu and Their Neighbors:  A Very Small World-System in Northern California. Tucson: University of Arizona Press.

Chase-Dunn, Christopher, Yukio Kawano and Benjamin D. Brewer 2000 “Trade globalization since 1795: waves of integration in the world-system" American Sociological Review 65,1: 77-95.

Chase-Dunn, Christopher and Susan Manning, 2002 "City systems and world-systems: four millennia of city growth and decline," Cross-Cultural Research 36, 4 (November).

Chase-Dunn, Christopher, Rebecca Giem, Andrew Jorgenson, Thomas Reifer and John Rogers, 2003 "The Trajectory of the United States in the World-System: A Quantitative Reflection"  IROWS Working Paper # 8. http://irows.ucr.edu/papers/irows8/irows8.htm

Davis, Mike 2002 Late Victorian Holocausts. London: Verso.

Denemark, Robert,  Friedman, Jonathan,  Gills, Barry K.,  and Modelski, George (eds)  2000,  World System History  London: Routledge.

Ekholm, Kasja and Jonathan Friedman 1982 “Capital imperialism and exploitation in the ancient world-systems" Review 6,1: 87-110.

Frank, Andre Gunder 1998 Reorient. Berkeley: University of California Press

Gills, Barry K. (ed) 2000  Globalization and the Politics of Resistance. New York: St. Martin's Press

Gills, B.K., 2002, ‘Democratizing Globalization and Globalizing Democracy, The Annals of American Political Science, 581, pp. 158-171

Gills, Barry K. 2002, “World System analysis, historical sociology and international relations: the difference a hyphen makes'  in Stephen  Hobden and John Hobson (eds)  Historical  Sociology of International Relations, Cambridge University Press, pp. 141-161.

Gills, B, Rocamora, J, and Wsilson, R. (eds) Low Intensity Democracy: Political Power in the new World Order, London, Pluto.

Gills, Barry K. and Andre Gunder Frank, 1992,  ‘World System Cycles, Crises, and hegemonic Shifts, 1700 BC to 1700 AD' Review 15 (4) :  621-87

Henige, David P. 1970 Colonial Governors from the Fifteenth Century to the Present. Madison, WI.: University of Wisconsin Press.

Kohl, Phillip 1978 “The ‘world economy' in West Asia in the third millennium B.C." Pp. 55-85 in M. Toddei (ed.) South Asian Archaeology, Naples: Institute Universitario Orientale.

McMichael, Philip 2000 Development and Social Change: A Global Perspective. Thousand Oaks, CA: Pine Forge Press.

Meyer, John W., John Boli, George M. Thomas and Francisco Ramirez 1997 “World society and the nation state" American Journal of Sociology 103:144-81.

Modelski, George and William R. Thompson 1996 Leading Sectors and World Powers: the Coevolution of Global Politics and World Economics. Columbia: University of South Carolina Press.

Murphy, Craig 1994 International Organization and Industrial Change: Global Governance since 1850. New York: Oxford.

O'Rourke, Kevin H and Jeffrey G. Williamson 2000 Globalization and History: The Evolution of a 19th Century Atlantic Economy. Cambridge, MA.: MIT Press.

Peregrine, Peter 1992 Mississippian Evolution: A World-Systems Perspective. Monographs in World Archaeology, No. 9. Madison, WI. Prehistory Press.

Podobnik, Bruce 2002 “The Globalization Protest Movement: An Analysis of Broad Trends and the Impact of Sept. 11," American Sociological Association Meeting, Chicago, IL.

Robinson, William I 1994 Promoting  Polyarchy. Cambridge: Cambridge University Press.

Robinson, William I. and Jerry Harris. 2000. “Toward a Global Ruling Class? Globalization and the Transnational Capitalist Class," Science & Society 64(1): 11-54

Ross, Robert and Kent Trachte 1990 Global Capitalism: The New Leviathan. Albany: State University of New York Press.

Sassen, Saskia. 1991. Global Cities. Princeton: Princeton University Press.

Shannon, Thomas R. 1996 An Introduction to the World-System Perspective Boulder, CO.: Westview.

Silver, Beverly 1995 "World-Scale Patterns of Labor-Capital Conflict: Labor Unrest, Long Waves & Cycles of Hegemony." Review 18,1:53.

Sklair, Leslie. 2001. The Transnational Capitalist Class. Malden, MA: Blackwell Publishers.

Stevis, Dmitris and Terry Boswell 1997 “Labor: from national resistance to international politics." New Political Economy 2,1: 93-104.

Stein, Gil J. 1999 Rethinking World-Systems: Diasporas, Colonies and Interaction in Uruk Mesopotamia. Tucson: University of Arizona Press.

Suter, Christian 1992 Debt Cycles in the World Economy: Foreign Loans, Financial Crises and Debt Settlements, 1820-1987. Boulder, CO: Westview.

World Social Forum, ‘Call of the Social Movements' Porto Alegre, Brazil, January 27, 2003, online at: http://www.focusweb.org

Taylor, Peter J. 1996 The Way the Modern World Works: World Hegemony to World Impasse. New York: Wiley

Tilly, Charles 1995 “Globalization threatens labor's rights" International Labor and Working-Class History 47:1-23.

Van der Pijl, Kees. 1984. The Making of an Atlantic Ruling Class. London: Verso.

Von Wehrlof, Claudia 2000 “'Globalization' and the ‘permanent' process of ‘primitive accumulation': the example of the MAI, the Multilateral Agreement on Investment." Journal of World-Systems Research 6,3:728-747 Fall/Winter. http://jwsr.ucr.edu/archive/vol6/number3/pdf/jwsr-v6n3-werlof.pdf

Wagar, W. Warren 1992 A Short History of the Future. Chicago: University of Chicago Press.

---------1996 “Toward a praxis of world integration." Journal of World-Systems Research 2,2 http://jwsr.ucr.edu/archive/vol2/v2_n2.php

Wallerstein, Immanuel 1998 Utopistics. New York: New Press.

Wallerstein, Immanuel 2000 The Essential Wallerstein. New York: New Press.

Wilcox, David 1986 ‘A historical analysis of the problem of Southwest-Mesoamerican connections" Pp. 9-44 in

Frances J. Mathien and Randall H. McGuire (eds) Ripples in the Chichimec Sea. Carbondale,IL: Southern Illinois University Press.

Przypisy

[1] Oto definicja podana przez Charlesa Tilly'ego (1995,1-2): globalizacja to "wzrost zasięgu geograficznego istotnych lokalnie relacji społecznych, oznaczającego przeniesienie znacznej ilości wszystkich interakcji na skalę międzynarodową czy transkontynentalną". W tym sensie globalizacja staje się globalna (to znaczy obejmująca całą planetę), tylko wtedy, gdy pojawią się sieci transportowe łączące ze sobą poszczególne kontynenty. Z drugiej strony skala globalna oznacza limit wzrostu, tak że ekspansja może oznaczać już jedynie zacieśnianie się i intensyfikację rozległych interakcji. Aktualna fala globalizacji oznacza zatem wzrost ilości interakcji na dużą skalę w stosunku do sumy wszystkich interakcji. <powrót>

[2] Jednak por. Chase-Dunn i Manning (2002), którzy twierdzą, że “narodziny" Europy miały miejsce w 12 wieku. <powrót>

[3] Por. http://www.globalanthropology.com/ (strona obecnie nieaktywna; prace Jonathana Friedmana, związane częściowo z projektem Global Anthropology, można znaleźć pod adresem: http://www.tazi.net/JFriedman - serwis przygotowany dla uczestników jego seminariów prowadzonych na paryskiej Ecoles des Hautes Etudes en Sciences Sociales - uwaga moja: MT). <powrót>

Tekst wygłoszony na konferencji Critical Globalization Studies, University of California, Santa Barbara, 2-4 maja 2003. Źródło podstawy przekładu: http://irows.ucr.edu/papers/irows12/irows12.htm <powrót>

 

Wrocław, 03.10.2004