Mariusz Turowski
John Rawls: Teoria sprawiedliwości jako bezstronności.
Wprowadzenie do teorii sprawiedliwości

 

Zasady sprawiedliwości jako bezstronności

Rawls, przeciwstawiając się tendencjom w filozofii liberalnej, które obowiązywały od połowy 19 do połowy 20 wieku, postanawia zrekonstruować ideę kontraktualistyczną i zastosować ją do koncepcji sprawiedliwości. Kontraktualizm pozwala, zdaniem Rawlsa, najlepiej odpowiedzieć na pytania o istnienie w społeczeństwie szczęścia, wolności i równości. Przy czym nie chodzi tu o próbę znalezienia najlepszego modelu dla danego porządku społeczno-politycznego konkretnego państwa, a więc celem Rawlsa nie jest zaproponowanie recepty na najlepszy z możliwych ustrój polityczny. Zadaje on raczej pytanie o same zasady, reguły, szkielet dla działań człowieka, które gwarantowałyby istnienie sprawiedliwości. Pierwsza dana teorii sprawiedliwości Rawlsa to zatem istnienie wolnych, racjonalnych, zainteresowanych w udziale w społeczeństwie jednostek. Jednostki te dokonują wyborów. I znowu, problem nie polega tu na wartościowaniu danych wyborów - nie mamy do czynienia z próbą sworzenia teorii normatywnej dotyczącej "liberalnego ideału działania". Rawlsa interesuje przede wszystkim sama podstawa wyboru, warunki, w jakich on się dokonuje. Autor Teorii sprawiedliwości wprowadza, na określenie tych warunków, termin "zasłona niewiedzy" - jest to sytuacja (wyboru, a dokładniej - wyboru politycznego), w której nie jest brana pod uwagę wiedza wybierających na temat ich statusu majątkowego, miejsca w społeczeństwie, zdolności, siły. Ta hipotetyczna konstrukcja (bo tak ją należy rozumieć - nie opisuje ona żadnego relanego stanu, faktycznego elementu tworzenia porządku i struktury politycznej, jest ona, podobnie jak stan naturalny u Hobbesa, projektem myślowym, który ma nas doprowadzić do zrozumienia aktualnego stanu, a nie zrekonstruowania procesu, w ramach którego ten stan zaistniał; tak jak stan naturalny, nie jest ona żadnym historycznie czy topologicznie pojętym punktem w czasie czy w przestrzeni) pozwala, weług Rawlsa, uchwycić zależności między wyborami różnych jednostek, "skazanych" na wspólne podejmowanie decyzji i doprowadzić do optymalnego efektu "działań negocjacyjnych". "Przebywanie" za zasłoną niewiedzy to w języku Teorii sprawiedliwości znajdowanie się w sytuacji pierwotnej (original position) . Kolejna dana koncepcji Rawlsa to przedmiot, którego dotyczą wybory spoza "zasłony niewiedzy". Powiedziałem już, że nie może tu chodzić o żadne konkretne, ideologiczno-teoretyczne, wybory. Nieważne są szczegóły związane z instytucjami i ich działaniem. Przedmiotem kontraktu jest "struktura podstawowa" społeczeństwa, w ramach której obowiązują zasady sprawiedliwości. Struktura podstawowa to ogólny sposób uporządkowania głównych instytucji państwowych. Pytanie o sprawiedliwość to pytanie o zasady moralne, które mają rządzić strukturą podstawową "uporządkowaną" według zasad sprawiedliwości. Rawlsa rozważa ten problem w trzech kolejnych częściach swojego dzieła: pierwsza dotyczy teoretycznej podstawy dokonywania wyborów z nastawieniem na ukonstytuowanie zasad sprawiedliwości, druga poświęcona jest opisowi, jak wybrane zasady mogą "działać" w ramach struktur instytucjonalnych, trzecia to obrona ważności teorii sprawiedliwości (koncepcja Rawlsa z ostatniej części jego książki to obrona sprawiedliwości, która wprowadza "rządy" słuszności ponad wszelkimi koncepcjami dobra, jednocześnie powodując, że konkretne ideały dóbr - racjonalność, wolność, obywatelstwo - mogą być w ogóle realizowane).

Dzięki wyborom w sytuacji pierwotnej mają się pojawić zasady sprawiedliwości, które obowiązywałyby układające się strony. Jednak pojawia się tu pytanie, które zasady mają obowiązywać, jaką opcję wybrać. Czy chodzi o zbudowanie społeczeństwa liberalnego czy totalitarnego, a może w ogóle nie zostaje rozstrzygnięty problem organizacji politycznych? W tym momencie Rawls przekracza pierwotne samoograniczenie swojej teorii, które postulowało zawieszenie jakichkolwiek sądów nad szczegółowym porządkiem, ustrojem politycznym. Książkę Rawlsa można bowiem uznać za obronę dwóch podstawowych zasad sprawiedliwości, które są typowe dla naszego kulturowego, społecznego i politycznego dziedzictwa. Stąd w ramach "rozpiski" obrazującej możliwe koncepcje sprawiedliwości, zaprezentowanej nam na stronach 175-6, na pierwszym miejscu znajduje się idea dwóch zasad sprawiedliwości, które wchodzą właśnie w skład teorii sprawiedliwości jako bezstronności (justice as fairness) Rawlsa. Biorąc pod uwagę to, oraz całą strukturę wyborów jednostki dokonujących się spoza zasłony niewiedzy, okazuje się, że jednostki te muszą wybrać zasady prowadzące do sprawiedliwości jako bezstronności. Ale jak mają tego dokonać? Według jakich kryteriów i preferencji postępować? Inaczej - jak udowodnić, że filozofia liberalna proponuje najlepszą koncepcję państwa i społeczeństwa? Rawls używa tu słynnego "heurystycznego wybiegu", który umożliwi wykazanie, że w sytuacji pierwotnej możliwe jest wybranie właśnie tych dwóch zasad sprawiedliwości, o których mówi. Zostają one przyjęte dzięki działaniu opartym na regule maksyminu (maximin solution). Strategia maksyminu podpowiada nam, żebyśmy uporządkowali możliwe alternatywy wyboru według najgorszych możliwych efektów, które może przynieść ich zastosowanie. Wybór dokonywany jest według oceny tego, co może przynieść najgorsze konsekwencje. Chodzi o pewnego rodzaju "konserwatywną" lub "pesymistyczną" podejrzliwości stron w kontrakcie, sugerującą, że miejsce, w którym się znajdują mogłoby być im wyznaczone przez najgorszego wroga. Dlaczego należy wybrać takie postępowanie? Po pierwsze, zgodnie z regułami obowiązującymi za zasłoną niewiedzy, każdy musi być sceptyczny co do "obliczeń" tego, co się może zdarzyć, nie powinien więc na przykład przyjmować zasady optymistycznej (maksymizacja oczekiwanej użyteczności, czyli: dzięki kontraktowi otrzymam najwięcej) - nie ma bowiem wystarczających dla niej danych. Po drugie - przemawia za nim cała struktura priorytetów (dóbr), na których wybierający się opiera: nie dba on o możliwe powiększenie zysków, ponieważ wie, że przy trzymaniu się reguł maksyminu zawsze otrzyma minimalną korzyść ("zasiłek"), tym bardziej, że wie, że starania o zyski mogłyby przynieść z sobą istotną stratę. Po trzecie - jednostka wie, że "dochody", które może uzyskać dzięki zastosowaniu innej niż maksymin reguły byłyby nie do zaakceptowania przez innych.

Tak więc strony kontraktu wybierają teorię sprawiedliwości jako bezstronności. Teoria ta opiera się na dwóch zasadach. Pierwsza gwarantuje wszystkim jednostkom równy dostęp do zbioru podstawowych swobód (wolność myśli i sumienia, wolności polityczne, wolność zrzeszania się, wolność do zachowania integralności osoby, prawa i swobody związane z regułami prawnymi). Druga głosi, że wszelkie nierówności społeczno-ekonomiczne są dopuszczalne tylko wtedy, gdy spełnione zostaną dwa warunki: nierówności muszą być wynikiem stworzenia warunków dostępności wszystkich urzędów i stanowisk dla osób znajdujących się w warunkach autentycznej równości szans (fair equality of opportunity), czyli - ci, którzy mają te same talenty, powinni mieć równe szanse w uzyskaniu upragnionej pozycji w społeczeństwie, bez ograniczania ze względu na ich pochodzenie społeczne; drugi warunek usprawiedliwionej nierówności to ten, że musi ona przynosić największą korzyść dla najmniej uprzywilejowanych. Rawls dodaje tu dwie reguły priorytetu, które pomagają ująć ważność dwóch zasady sprawiedliwości. Pierwsza reguła odnosi się do priorytetu wolności i określa, zgodnie z duchem liberalnym, że wolność może być ograniczona tylko w imię wolności. Druga reguła to reguła priorytetu sprawiedliwości nad efektywnością i dobrobytem. Oznacza to pierwszeństwo sprawiedliwości wobec "zasady efektywności" i koncepcji "maksymalizowania sumy korzyści". W ramach tej reguły trzeba powiedzieć, że w przypadku drugiej zasady sprawiedliwości warunek o autentycznej równości szans bierze pierwszeństwo nad warunkiem związanym z największą korzyścią dla najmniej uprzywilejowanych (nad zasadą dyferencji). Czyli: "nierówność szans musi zwiększać szanse tych, którzy mają mniejsze szanse"; mając zasady sprawiedliwości międzypokoleniowej (oszczędzanie dla czerpania zysków w przyszłości) trzeba dodać, że "nadmierna stopa oszczędzania musi per saldo zmniejszać ciężar tych, którzy to obciążenie biorą na siebie". Teraz Rawls wyprowadza ogólną teorię sprawiedliwości: "Wszelkie pierwotne dobra społeczne - wolność i szanse, dochód i bogactwo, a także to, co stanowi podstawy poczucia własnej wartości - mają być rozdzielane równo, chyba że nierówna dystrybucja któregokolwiek z tych dóbr bądź wszystkich jest z korzyścią dla najmniej uprzywilejowanych". Dlaczego trzeba przyjąć koncepcję sprawiedliwości jako bezstronności w warunkach sytuacji pierwotnej? Strategia maksymin dowodzi, że jest ona po prostu lepsza od alternatywnych rozwiązań. Istnieje tu zasada dyferencji, która umożliwia skierowanie polityki w stronę najsłabszych w społeczeństwie bez jednoczesnego ingerowania w zakres wolności innych członków wspólnoty, dzięki czemu ich pozycja w tej strukturze jest lepsza niż w jakiejkolwiek innej. Justice as fairness uniemożliwia na przykład zaistnienie w społeczeństwie niewolnictwa, co w utylitaryzmie jest dopuszczalne, jeśli miałoby to doprowadzić do wzrostu dobrobytu ogółu. Ale koncepcja sprawiedliwości Rawlsa ma, zdaniem autora, również pozytywny wymiar - doprowadza do pojawienia się kilku istotnych elementów w społeczeństwie. Rawls odwołuje się tutaj do dziedziny tego, co nazywa psychologią moralną. Po pierwsze zatem sprawiedliwość jako bezstronność powoduje zaistnienie w wybierających osobach wysiłku zaangażowania - przekonania, że to, czego dokonują ma sens, nie jest to przedsięwzięte na próżno. Działają tu w zgodzie z tym, co są w stanie zaakceptować, sprzeciwiają się temu, czego nie aprobują: nie pozwalają, żeby ich wolność została naruszona w imię naprawienia krzywd słabiej sytuowanych. Dalej - w myśl zasady psychologicznej stabilności jednostka wybierając wie, że zasada sprawiedliwości, w ramach której działa wspiera samą siebie - ludzie widzą jej sensowność także na gruncie publicznym, będą więc dążyli do tego, żeby spełniać role, które im są w tej strukturze wyznaczone, jak najlepiej. W końcu, system sprawiedliwości jako bezstronności gwarantuje rozwijanie w ludziach wzajemnego szacunku dla siebie, traktowanie siebie na wzajem, zgodnie z tradycyjnymi regułami liberalnymi i kontraktualistycznymi, jako cele a nie środki.

Po zbudowaniu podstaw pod teorię sprawiedliwości Rawls przechodzi do określenia zasad jej działania w ramach konkretnego społeczeństwa, konstytucyjnego państwa demokratycznego. Tutaj ma on nadzieję wyprowadzić zawartość tego, co zostało powiedziane w części teoretycznej książki. W szczególności chodzi tu o opisanie zasad sprawiedliwości odnoszących się do struktury podstawowej jako miejsca, w którym dokonuje się polityczna realizacja założeń filozoficznych. Powstaje zatem pytanie o określenie konstytucji politycznej oraz sprawiedliwego porządku ekonomicznego. W tym sensie można powiedzieć, że Rawls dokonuje przyłożenia idealnych, sprawiedliwych zasad do realnego, niedoskonałego, niesprawiedliwego świata. Odbywa się to w oparciu o sekwencję czterech faz. Na pierwszej wybierane są zasady sprawiedliwości w warunkach sytuacji pierwotnej. Potem ma miejsce spotkanie układających się stron, podczas którego rozpatrywane są zasady ustanowienia form politycznych i wybrania konstytucji (w tym momencie tworzone są podstawowe prawa). Teraz następują procedury legislacyjne i wykonawcze, wprowadzające w życie wybrane zasady polityczne (powstaje polityka społeczna, gospodarcza oraz prawo). W końcu dochodzi do głosu władza sądownicza, która czuwa nad wcielaniem wybranych zasad i praw w życie. "Urealnianie" zasady sprawiedliwości jako bezstronności polega na tym, że na drugim etapie strony kontraktu pozbywają się swojej niewiedzy z sytuacji pierwotnej, aby zdefiniować prawa i ustawy, które będą najlepsze dla społeczeństwa, w którym mają obowiązywać. Dalej ma miejsce "uzupełnianie" tych procedur, dzięki wprowadzaniu w życie konkretnej polityki państwa opiekuńczego i uregulowania takich spraw jak ubezpieczenia społeczne. W końcu czwarty etap oznacza ostateczne zetknięcie justice as fairness z konkretną rzeczywistością: gdy stosuje się do społeczeństwa zorganizowanego według postanowień konstytucji. Jaka jest zawartość liberalnej, opartej na zasadzie sprawiedliwości jako bezstronności, konstytucji? Po pierwsze gwarantuje ona obywatelom prawo do wolności. Państwo to stowarzyszenie wolnych i równych obywateli. Rawls likwiduje tutaj tradycyjny konflikt między tymi dwoma ideami. Wolność musi być realizowana w zgodzie z zasadami sprawiedliwości. Może je naruszać, kiedy nie jest stosowana w imię równości: kiedy na przykład jedna grupa ludzi cieszy się większym zakresem swobód. Dalej wymagana jest równa wolność sumienia - jednostki nie mogą wzajemnie przekonywać się o wyższości danej drogi życia, którą preferują. Nie może to tym bardziej dokonywać się w ramach państwa. Rawls odrzuca ideę państwa wyznaniowego. Rząd nie ma prawa wydawania orzeczeń w sprawach dotyczących przekonań moralnych, filozoficznych czy religijnych. Nie może też głosić, że sprawy religijne mają ustąpić w imię interesu publicznego. Z drugiej strony jednak nawet jeśli poglądy religijne czy moralne danych obywateli wchodzą w konflikt z oficjalną polityką, instytucje nie mają prawa wpływać na nich, aby je zmienili. Do zasady wolności sumienia i neutralności światopoglądowej dochodzi więc koncepcja tolerancji - zabronienie państwu ingerencji w świat wartości człowieka - państwo "nie zajmuje się [...] doktryną filozoficzną i religijną, lecz reguluje dążenie jednostek do realizacji ich moralnych i duchowych interesów w zgodzie z zasadami, które one same zgodziłyby się przyjąć w wyjściowej sytuacji (initial situation) równości". Wolność może być ograniczana tylko w imię samej wolności, czyli jeśli konstytucja jest "bezpieczna", nie można podjąć żadnych działań nawet przeciwko tym, którzy są nietolerancyjni. Konstytucja to dla Rawlsa zbiór procedur prowadzących do równego prawa wszystkich obywateli do uczestniczenia w działaniach zmierzających do ustanawiania ustaw, przepisów, praw. Oznacza to, że jedynym możliwym porządkiem politycznym jest demokracja z systemem przedstawicielskim i rządami prawa.

Porządek ekonomiczny jest oparty o zasadę ograniczania nierówności społecznych. Rawls nie opowiada się jednak za konkretnym systemem gospodarczym. Jego koncepcja krąży wokół idei "państwa dobrobytu", rządu opiekuńczego w ramach gospodarki wolnorynkowej (mówi, że wolałby na określenie swoich poglądów ekonomicznych używać terminu social choice). Na plan pierwszy wysuwają się kwestie dobra społecznego oraz "działania" drugiej zasady sprawiedliwości (zasady dyferencji). Po pierwsze dokonuje on takiego określenia dobra publicznego, które uniemożliwiłoby zrównanie jego koncepcji z socjalizmem. Chodzi więc po pierwsze o dobra istniejące w ramach gospodarki wolnorynkowej, a więc nie zarządzane przez państwowych funkcjonariuszy. Po drugie dobro publiczne jest niepodzielne i korzysta z niego ogół obywateli - w obu systemach jednak przedstawia się w zupełnie inny sposób relacja co do sumy społecznych dochodów przeznaczanych na dobra publiczne. Sprawiedliwy system ekonomiczny doprowadza do dystrybucji dóbr publicznych (reguluje to państwo) oraz czuwania nad jego zachowaniem (system podatkowy). Rawls wyróżnia cztery działy instytucji rządowych, które mają czuwać na sprawiedliwym przebiegiem realizacji zasad gospodarczych. Dział alokacyjny czuwa nad utrzymaniem konkurencyjności cen na rynku. Ma zapobiegać tworzeniu się monopoli i nierównowagi. Dział stabilizacyjny ma za zadanie prowadzić odpowiednią politykę zatrudnienia (zasad pełnego zatrudnienia) realizowaną w myśl umożliwienia pracowania każdemu zgodnie z zasadami popytu na określone zawody (subsydia na przekwalifikowywanie robotników). Dział transferu zajmuje się zabezpieczeniem minimum socjalnego. Działa on w ten sposób, że stara się regulować konkurencyjność na rynku w celu znalezienia właściwej wagi między płacami i zarobkami. Jest agendą, która wychodzi w określaniu ekonomii poza rynek, ponieważ ten nie czuwa nad zaspokojeniem roszczeń wszystkich, ale tylko tych, którzy posiadają najwięcej (i mogą sobie na przykład opłacić wysoką emeryturę na przyszłość). Dział dystrybucji czuwa nad zachowaniem proporcji w systemie własności. Ustanawia szereg podatków od darowizn i spadków w celu nie tyle podniesienia samych dochodów państwa, co kontrolowania dystrybucji bogactw i likwidowania symptomów skupiania w jednych rękach coraz większej władzy.

Z idei sprawiedliwości jako bezstronności można wyprowadzić ogólne i szczegółowe zasady związane z funkcjonowaniem instytucji państwowych i odnoszące się do kształtu ustroju polityczno-społeczno-gospodarczego. Akcent nie pada oczywiście na obronie liberalnej demokracji związanej z własnością prywatną, wolnym rynkiem, niskimi podatkami i swobodnym transferem dóbr, usług i kapitału. Takich koncepcji w Teorii sprawiedliwości nie ma. Jest ona ogólną obroną rzeczywistości, w którą wierzą liberałowie. Rzeczywistość ta opiera się na najlepszych z możliwych fundamentach, gwarantując, że wszystko, co na nich zostanie zbudowane, będzie zgodne ze sprawiedliwością - równością i wolnością.

 
 
Wrocław, 10.07.2000